Jak pisała Wyborcza.pl, Jerzy Ziobro został zabrany do Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie pod koniec czerwca 2006 roku. Przeszedł tam zabiegi poszerzania naczyń wieńcowych – wszczepienia stentów. Zmarł 2 lipca. Rodzina zawiadomiła o sprawie śledczych. Twierdziła bowiem, że podczas leczenia doszło do nieprawidłowości. Prokuratura w Ostrowcu Świętokrzyskim dwukrotnie umarzała jednak sprawę, argumentując, że zdaniem biegłych nie doszło do błędu w sztuce lekarskiej. 

Zobacz wideo Sawicki: Ziobry najprawdopodobniej nie ma w USA. Jeszcze się zdziwicie

Sprawa śmierci ojca Ziobry

Rodzina w 2011 roku złożyła prywatny akt oskarżenia przeciwko czterem lekarzom. Jak informowała PAP, w 2016 roku prokuratura włączyła się do procesu i zaczął się on toczyć z oskarżenia publicznego. Rodzina podawała w wątpliwość wcześniejsze opinie biegłych. O ekspertyzę zawnioskowano do Centrum Medycyny Sądowej w Lozannie. Pierwsza z nich została wydana w 2018 roku. Drugim razem śledczy zamówili ją w 2022 roku.

Zdaniem Wyborczej.pl wybór tego ośrodka nie był przypadkowy. W listopadzie 2016 r. trzy osoby z niego weszły w skład międzynarodowego zespołu ekspertów medycyny sądowej, który miał przeprowadzić badania ekshumowanych szczątków ofiar katastrofy smoleńskiej – podawała PAP. Zdaniem ówczesnej Prokuratury Krajowej wybór ośrodka był podyktowany chęcią uzyskania „najbardziej obiektywnej i miarodajnej opinii”.

Opinia biegłych ws. Ziobry

Krystyna Kornicka-Ziobro – posiłkując się prywatnymi opiniami z zagranicy – podkreślała, że jej mąż powinien przejść operację wszczepienia bypassów, a nie kilkukrotnego wszczepiania stentów. Opinia biegłych z Lozanny potwierdza tę tezę – wynika z dokumentów, do których dotarła „Rzeczpospolita”. Pod koniec kwietnia wpłynęły one bowiem do Sądu Okręgowego w Krakowie.

Jak poinformowali dziennikarze „Rz”, zdaniem ekspertów ojciec byłego ministra cierpiał na trójnaczyniową chorobę wieńcową, dlatego korzystniejsza byłaby operacja wszczepienia bypassów. Szwajcarscy biegli ocenili również, że stenty w badaniu sekcyjnym zwłok zostały „opisane w sposób bardzo nieprecyzyjny, a nawet niepoprawny”. Wcześniej podobne opinie wystawiali kardiolodzy z Niemiec, Włoch i Izraela.

Opinia kończy się sformułowaniem: „…nie stwierdziliśmy naruszenia zasad sztuki lekarskiej w prowadzeniu leczenia klinicznego w tym okresie (od 1 lipca 2006 r.)” – przekazała „Rz”. Czyli po zabiegu założenia stentów. Sąd Okręgowy w Krakowie zajmie się opinią biegłych z Lozanny na posiedzeniach 23 czerwca i 1 lipca. 

Share.
Exit mobile version