Wtorkowe nawałnice na Dolnym Śląsku spowodowały masę utrudnień, które miejscami utrzymują się do środy. Tak jest między innymi we Wrocławiu, gdzie „intensywne opady deszczu powodują utrudnienia w ruchu na terenie całego miasta” – przekazało Biuro Prasowe Urzędu Miejskiego Wrocławia.
Ta apka mówi, kiedy spadnie deszcz – co do minuty! Wypróbuj nową aplikację Pogoda Interia! Zainstaluj z Google Play lub App Store
Podtopienia dróg i torowisk. W tych miejscach jest najgorzej
„UWAGA! Utrudnienia w całym Wrocławiu. Intensywny deszcz zalał torowiska i wiadukty” – czytamy na oficjalnym profilu miasta. Problemy zanotowano nie tylko we wtorek, lecz również w środę rano.
Cały czas w rejonie Wrocławia intensywnie pada deszcz: „od wczesnych godzin rannych nad miastem przechodzą ulewne opady deszczu, które błyskawicznie doprowadziły do podtopień dróg oraz torowisk„, a lokalnych kierowców ostrzega się przed „utrudnieniami w ruchu, które paraliżują miasto”.
Zalane zostały torowiska tramwajowe na ulic św. Jadwigi i Pułaskiego pod wiaduktem kolejowym, przez co nie ma przejazdu w tej części miasta. Zalany został również wiadukt kolejowy na ulicy Reymonta.
Do podróżnych służby miejskie apelują o „cierpliwość i maksymalną czujność„.
W dużej części Dolnego Śląska we wtorek utrzymywał się najwyższy stopień ostrzeżenia przed burzami z intensywnymi opadami deszczu, wydany przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej.
W środę w tym rejonie obowiązuje alert IMGW pierwszego stopnia z tego samego powodu. W dużej czesci Dolnego Śląska, w tym w rejonie Wrocławia, możliwe będą opady na poziomie 40-60 litrów wody na metr kwadratowy. Lokalne podtopienia mogą się więc powtarzać, zwłaszcza na terenach zabudowanych.
Ostrzeżenie przed burzami z ulewami we Wrocławiu utrzymają się do godz. 18:00.
Wiele utrudnień na Dolnym Śląsku. Woda zbyt wolno spływała z ulic
Pogoda powodowała potężne utrudnienia nie tylko w samum Wrocławiu, lecz w wielu innych rejonach na południu Polski.
Nawalne opady we wtorek najsilniejsze okazały się właśnie w rejonie Dolnego Śląska. Burze najwięcej deszczu przyniosły w rejonie Jeleniej Góry, gdzie suma opadu wyniosła prawie 71 litrów wody na metr kwadratowy. Tam również kanalizacja nie nadążała z odprowadzaniem wody z ulic, dochodziło do przerw w dostawie prądu.
Podobnie było w Chrzanowie, a przez Sosnowiec przeszło potężne gradobicie.
—–













