-
Premier uznał wetowanie ustaw przez prezydenta za strategię szkodzącą kluczowym interesom państwa oraz próbę budowania własnej pozycji wbrew konstytucji.
-
Donald Tusk podał przykłady zawetowanych ustaw, w tym projekty dotyczące transportu lokalnego, spraw rozwodowych oraz ograniczenia tymczasowego aresztowania.
-
Premier zwrócił uwagę na inicjatywę prezydenta dotyczącą powszechnego dostępu do broni oraz blokowanie ustaw dotyczących finansowania armii i przemysłu zbrojeniowego.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Premier Donald Tusk opublikował na platformie X nagranie, w którym krytykuje działania prezydenta Karola Nawrockiego.
Donald Tusk opublikował nagranie. Uderza w prezydenta Karola Nawrockiego
Szef rządu stwierdził, że weta wychodzące z Pałacu Prezydenckiego stały się „metodą”. – To strategia szkodzenia takim czasami podstawowym interesom państwa, byleby zaszkodzić rządowi i byleby budować pozycję prezydenta absolutnie w niezgodzie z tym, co mówi konstytucja. Bo stosowanie tego weta to jest próba uzyskania władzy, która nie przynależy prezydentowi zgodnie z konstytucją – ocenił Tusk.
Jak przekonywał w nagraniu, skoro prezydent nie może rządzić to „postanowił tak wykorzystać konstytucję i tak sprawować władzę, żeby wszyscy odczuli dość boleśnie te jego aspiracje, ambicje, bo przecież mówimy nie tylko o wetach„.
Zdaniem Tuska sprzeciw Nawrockiego dotyczył „dość oczywistych ustaw”. – Wiecie, niektórzy się zastanawiali, dlaczego prezydent w ogóle, dlaczego mu przychodzi do głowy zawetowanie ustawy, która miała usprawnić i udoskonalić transport lokalny, czyli zagwarantować ludziom możliwość przemieszczania się autobusami, autokarami tam, gdzie nie ma połączenia kolejowego. No chyba taka rzecz oczywista – stwierdził i dodał, że „wszyscy to obiecaliśmy Polakom, że każdy będzie mógł się przemieszczać możliwie szybko, sprawnie i w możliwie komfortowych warunkach, a on to zawetował”.
„Zniszczyć wszystko, co ma pozytywny wydźwięk dla Polaków”
Dalej szef rządu postanowił dokonać oceny, tego czym kieruje się głowa państwa wetując ustawy. – Tym powodem jest zniszczyć wszystko, co ma pozytywny wydźwięk dla Polaków – stwierdził Tusk.
Podał kolejne przykłady zawetowanych projektów m.in. dotyczący zwieńczenia spraw rozwodowych w urzędach stanu cywilnego oraz inne kwestie dotyczące wymiaru sprawiedliwości.
– Czekamy latami czasami na rozstrzygnięcie sądowe w różnych kwestiach i chcielibyśmy, żeby tych spraw, które można rozwiązywać gdzie indziej, było coraz więcej, gdzie indziej, a niekoniecznie w sądach. I on to zawetował. Pamiętacie? Nawet zawetował dość oczywistą ustawę, która ograniczała władzę w stosowaniu takim bezmyślnym aresztu tymczasowego – mówił premier.
Stwierdził, że prezydent sprzeciwiając się „ustawie, która ograniczała władzę w bezmyślnym stosowaniu aresztu tymczasowego” naraził się nawet „środowiskom kibolskim”. – Dlaczego podjął takie ryzyko? Bo to jest strategia szkodzić, blokować, zatrzymywać, paraliżować nie tylko rząd, bo przecież to nie te ustawy nie służą rządowi, ale Polskę i blokować też polskie interesy – mówił.
„Twarde i jednoznaczne” opinie premiera
Tusk przypomniał hasło Nawrockiego, które brzmi: „po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy”. – Ja nie mam żadnych wątpliwości po tym roku, że to hasło naprawdę powinno brzmieć: „po pierwsze szkodzić państwu polskiemu, po drugie służyć interesom innych państw, albo interesom gospodarczym”. Na pewno nie polskim – ocenił.
Premier uzasadniał swoje „twarde i jednoznaczne” opinie na temat działań głowy państwa. – Bo zauważyliśmy pozytywną aktywność prezydenta Nawrockiego, kiedy chodzi o interesy jakiejś czy konkretnej firmy, czy konkretnej branży – przekonywał.
– Ostatnio nawet ruszył z pomysłem, żeby w Polsce, podobnie jak w Stanach Zjednoczonych, każdy mógł kupić broń. Ja nie muszę nikomu tłumaczyć, jakie to przyniosłoby konsekwencje. Ale zastanawia mnie, dlaczego prezydent jest gotów blokować tak dużo ustaw, w tym ustaw, które miały zagwarantować, myśmy znaleźli na szczęście sposób, jak to ominąć, ale jego intencją było zablokować 180 mld zł na armię i na przemysł zbrojeniowy – mówił.


