-
Organizacje pozarządowe i Zieloni przedstawiły projekt reformy łowiectwa, przy którego tworzeniu uczestniczy Olga Tokarczuk.
-
Projekt zakłada zwiększenie praw właścicieli gruntów, poprawę bezpieczeństwa na polowaniach, zakaz polowań komercyjnych oraz wprowadzenie obowiązku jawności finansów Polskiego Związku Łowieckiego.
-
Celem zmian jest dostosowanie łowiectwa do współczesnych standardów ochrony przyrody, dobrostanu zwierząt i praw obywatelskich.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Strona społeczna apeluje o przyznanie większych praw właścicielom gruntów, poprawę bezpieczeństwa na polowaniach i zakaz polowań komercyjnych. Zieloni proponują też, aby Polski Związek Łowiecki jawnie informował o swoich finansach.
Obywatelski projekt wsparło liczne grono artystów i naukowców, m.in.: Olga Tokarczuk, Agnieszka Holland, Maja Ostaszewska, Ewa Wojdyłło, Julia Kamińska, Maria Seweryn, Jacek Poniedziałek, Władysław Frasyniuk, Robert Maślak.
Powołano komitet inicjatywy, w skład którego wchodzą m.in. Olga Tokarczuk, prof. Andrzej Elżanowski, prof. Wojciech Pisula, Marcin Urbaniak, a także działacze społeczni oraz politycy Zielonych – informuje Oko Press.
Wraca temat reformy łowiectwa w Polsce
Środowiska przyrodnicze i Zieloni chcieliby zmian w kilku obszarach gospodarki łowieckiej. Od lat przyrodnicy mówią, że bazuje ona na przestarzałych i szkodliwych zasadach, a model wywodzi się jeszcze z czasów PRL-u.
„Obecny model łowiectwa, jako relikt z czasów PRL, wymaga głębokiej reformy. Do tej pory niemal wszelkie progresywne zmiany, które zapewniłyby lepszą ochronę dzikich zwierząt, były skutecznie blokowane przez Polski Związek Łowiecki i lobby myśliwskie” – mówiła w rozmowie z Zieloną Interią Izabela Kadłucka z koalicji Niech Żyją!
Ustawa Prawo łowieckie była już wielokrotnie nowelizowana, ale wiele jej zapisów zdaniem przyrodniczych organizacji, nie odpowiada ani na oczekiwania społeczne, ani na nasze bezpieczeństwo. Kontrowersje dotyczą również rozbieżności między nauką a praktyką.
Według przedstawicieli organizacji przyrodniczych dotychczasowe próby zmian były często blokowane przez Polski Związek Łowiecki. Obrońcy praw zwierząt zwracają jednocześnie uwagę na konieczność utrzymania obowiązujących mechanizmów nadzoru nad PZŁ.
Proponowane zmiany przewidują wdrożenie obserwacji naukowych przy ustalaniu zasad gospodarki łowieckiej, udział organizacji społecznych w tworzeniu planów łowieckich oraz obowiązek ocen oddziaływania na środowisko. Projekt zakłada także ograniczenie polowań w pobliżu obszarów chronionych, zakaz dokarmiania zwierząt, polowań nocnych i komercyjnych oraz likwidację hodowli zwierząt przeznaczonych wyłącznie do odstrzału.
Więcej praw dla obywateli
Obywatelski projekt nowelizacji prawa łowieckiego kładzie nacisk na wzmożoną ochronę przyrody i bezpieczeństwo oraz prawa obywateli.
Istotnym elementem reformy jest również zwiększenie praw właścicieli nieruchomości. Projekt umożliwia łatwiejsze wyłączenie gruntów z obwodów łowieckich oraz wprowadza obowiązek wcześniejszego informowania mieszkańców o planowanych polowaniach. Projekt zakłada także utworzenie publicznego rejestru polowań i większą kontrolę nad finansami Polskiego Związku Łowieckiego.
Autorzy projektu podkreślają, że celem zmian nie jest całkowita likwidacja łowiectwa, lecz jego dostosowanie do współczesnych standardów ochrony przyrody, dobrostanu zwierząt i praw obywatelskich.
Zgodnie z wynikami badań przeprowadzonymi przez More in Common Polska we współpracy z Opinia24 78 proc. badanych uważa, że polowania rekreacyjne powinny być zakazane, 76 proc. popiera zwiększenie odległości polowań od zabudowań, a 89 proc. badanych popiera obowiązkowe okresowe badania lekarskie dla myśliwych.
„Dziś wiatraki są bardziej groźne od myśliwych z ostrą bronią. Bo wiatrak może stanąć 700 metrów od budynków, a strzelać można 150 metrów od przedszkola” – mówi Magdalena Gałkiewicz, jedna ze współautorek inicjatywy.












