W 1995 roku 18-letnia wówczas Pike, wraz ze swoim ówczesnym partnerem Tadarylem Shippem, pobiła, torturowała i zamordowała 19-letnią Colleen Slemmer. Wszyscy troje poznali się wcześniej podczas programu resocjalizacyjnego dla młodzieży sprawiającej problemy wychowawcze. Za popełnioną zbrodnię sąd skazał Pike na śmierć. W ubiegłą środę (30 września) podczas egzekucji podano jej dwie dawki pentobarbitalu. Nie doprowadziło to jednak do śmierci skazanej.
Christa Pike odzyskała przytomność po nieudanej egzekucji
Kobieta trafiła do szpitala w Nashville, gdzie początkowo była nieprzytomna. Lekarze podłączyli ją też do respiratora. Adwokaci Pike poinformowali we wtorek (6 października), że 50-latka odzyskała przytomność, ale wciąż wymaga intensywnej opieki medycznej.
– Jej powrót do zdrowia jest bezprecedensowy z medycznego punktu widzenia. Rokowania pozostają niejasne, ale spodziewamy się co najmniej długiej rekonwalescencji – stwierdzili w pisemnym oświadczeniu Randy Spivey, Kelly Gleason, Stephen Ferrell i Luke Ihnen. Prawnicy podziękowali także ratownikom, personelowi szpitala oraz osobom, które przesyłały wyrazy wsparcia.
Pełna ocena stanu zdrowia Pike, w tym przeprowadzenie badań neurologicznych, będzie możliwa dopiero po około tygodniu. Od nieudanej próby wykonania wyroku śmierci minęło obecnie sześć dni. Prawnicy skazanej już wcześniej argumentowali, że jej stan zdrowia i budowa anatomiczna zwiększają ryzyko „niepotrzebnego bólu i cierpienia” podczas procedury. Wskazywali m.in. na trombocytozę, czyli schorzenie związane z zaburzeniami krzepnięcia krwi, oraz bardzo małe żyły. We wtorek adwokaci poinformowali również, że ich klientka doznała „poważnych obrażeń” rąk.
Deborah Denno, kryminolożka i profesor prawa na Uniwersytecie Fordham, przyznała w rozmowie z BBC, że jest „absolutnie zdumiona”, iż Pike „pozostaje przytomna i jest w stanie rozmawiać”. Kryminolożka przypomniała, że dotychczas odnotowano siedem przypadków, w których skazani przeżyli planowaną egzekucję. W żadnym z nich nie doszło jednak do skutecznego podania substancji dożylnie. – Pike jest jedyną osobą, której rzeczywiście podano jakąś toksyczną substancję – podkreśliła.
Nieudana egzekucja w Tennessee. Anestezjolog: Lek mógł zostać źle podany
Władze Tennessee nie wyjaśniły dotąd, co doprowadziło do fiaska egzekucji ani nie zdecydowały, czy podejmą kolejną próbę jej przeprowadzenia. Szef stanowego więziennictwa zapowiedział swoją rezygnację. Z kolei gubernator Bill Lee zawiesił wykonywanie wszystkich wyroków śmierci w stanie do końca roku.
Według BBC anestezjolog Joel Zivot, doradzający obrońcom Pike, oceniał wcześniej, że dwie podane kobiecie dawki pentobarbitalu powinny doprowadzić do jej śmierci, gdyby lek prawidłowo dostał się do krwiobiegu. Jego zdaniem możliwe jest, że lek rozprzestrzenił się w tkankach pod skórą. Wskazywał też na ryzyko uszkodzenia mózgu kobiety.
Według danych Death Penalty Information Center, organizacji monitorującej wykonywanie kary śmierci w USA, w 2022 roku ponad jedna trzecia egzekucji przeprowadzonych w kraju była nieudana lub budziła poważne zastrzeżenia proceduralne. W przypadku egzekucji wykonywanych przez zastrzyk śmierci problemy najczęściej wynikały z trudności z uzyskaniem odpowiedniego dostępu do żyły. Przyczyny komplikacji różniły się jednak w zależności od stanu zdrowia i indywidualnych cech skazanych.
Jak podkreśla Centrum, we wszystkich wcześniej udokumentowanych przypadkach do niepowodzenia dochodziło jeszcze przed podaniem śmiertelnej substancji. Ostatnia taka sytuacja miała miejsce w tym roku, również w stanie Tennessee.
Chodzi o egzekucję Tony’ego Carruthersa, skazanego za porwanie i zamordowanie trzech osób w 1994 roku. W maju wykonanie wyroku odroczono po tym, jak personel nie był w stanie znaleźć odpowiedniej żyły do podania śmiertelnego zastrzyku. Gubernator Tennessee przyznał mu wówczas roczne odroczenie egzekucji.
Prawnicy Christy Pike stawią się w środę przed sądem w Nashville. Zapowiedzieli również organizację konferencji prasowej przed budynkiem sądu.
Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)












