-
Leśnicy patrolujący pożarzysko w Nadleśnictwie Mińsk znaleźli samotne młode sarny w zagłębieniu terenu, gdzie przeszły płomienie.
-
Koźlę zostało uratowane i przewiezione do Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Leśnych w Nadleśnictwie Płock, gdzie znajduje się pod opieką.
-
Pożar na Mazowszu spowodował śmierć dorosłej sarny, zniszczenie około 300 hektarów lasu, a przyczyny wybuchu ognia są nadal nieustalone.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Pożar lasu na Mazowszu, w okolicach Wołomina jest dogaszany, ale nie wiadomo kiedy będzie można ogłosić koniec zagrożenia. Wymaga to sprawdzenia całego lasu, przeczesanie go i poszukanie, czy gdzieś nie tli się jeszcze ogień, nie zostały jakieś zarzewia pożaru, który mógłby wrócić przy obecnej suszy.
To właśnie robili leśnicy z Nadleśnictwa Płońsk. Jak czytamy na facebookowym profilu Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Warszawie, podczas patrolu i przeczesywania spalonego lasu natknęli się oni na niezwykłe znalezisko. To małe koźlę sarny, które dzięki sprytowi swojemu, a może raczej swojej matki przetrwało kataklizm, gdyż schroniło się w wykrocie w ziemi. Tam ogień je oszczędził. „Leśnicy z Nadleśnictwo Płońsk, patrolujący teren pożarzyska w Nadleśnictwie Mińsk, znaleźli osierocone koźlę sarny. Było w zagłębieniu terenu we fragmencie lasu, przez który przeszedł pożar. Zwierzę było zupełnie zdrowe i pełne sił” – pisze Dyrekcja.
Mała sarna została zabrana i uratowana. Zwierzę trafiło do Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Leśnych prowadzonego przez Nadleśnictwo Płock. Młode jest już bezpieczne i znajduje się pod troskliwą opieką płockich leśników.
Matka sarny nie zdołała przeżyć pożaru
Niestety, leśnicy zarazem znaleźli obok wykrotu martwą i spaloną dorosłą sarnę, zapewne matkę tego koźlęcia. Nie udało się jej uciec przed płomieniami. Być może ochroniła dziecko, ale sama nie zdołała przetrwać.
Wiemy, że lasy odradzają się po pożarach. Jak informowaliśmy w Zielonej Interii, po niedawnym kataklizmie w Puszczy Solskiej na Lubelszczyźnie widać już odradzające się życie. Na pogorzeliskach pojawiły się głuszce i inne zwierzęta, wiadomo że przetrwały też owady. Jednakże straty są poważne. Na Mazowszu spaliło się około 300 hektarów lasu, a przyczyny powstania ognia nie zostały jeszcze ustalone. Pożar potęguje utrzymująca się całą wiosnę susza. W żywiole życie traci wiele zwierząt.


