W skrócie
-
Amerykańskie i nigeryjskie siły zbrojne przeprowadziły wspólną operację, w której zginął Abu-Bilal al-Minuki, zastępca dowódcy tzw. Państwa Islamskiego.
-
Na przestrzeni ostatnich miesięcy Stany Zjednoczone zwiększyły wsparcie militarne dla Nigerii w walce z bojownikami ISIS i Boko Haram.
Jak przekazał Trump na platformie Truth Social, akcję przeprowadzono w nocy z jego polecenia. Amerykański prezydent określił ją jako „skrupulatnie zaplanowaną i niezwykle złożoną misję”, której celem było „wyeliminowanie z pola walki najbardziej aktywnego terrorysty na świecie”.
Abu-Bilal al-Minuki nie żyje. Trump: Nie będzie już terroryzował mieszkańców Afryki
Trump oświadczył, że Abu-Bilal al-Minuki próbował ukrywać się w Afryce, jednak – jak stwierdził – służby USA miały źródła, które na bieżąco informowały o jego działaniach.
„Nie będzie już terroryzował mieszkańców Afryki ani pomagał w planowaniu operacji wymierzonych w Amerykanów” – napisał prezydent USA.
Jak dodał, że śmierć al-Minukiego oznacza „znaczne osłabienie globalnej działalności ISIS”. Podziękował również władzom Nigerii za współpracę przy operacji.
Kim był Abu-Bilal al-Minuki?
Abu-Bilal al-Minuki, znany także jako Abu Bakr ibn Muhammad ibn Ali al-Mainuki, był obywatelem Nigerii. Według amerykańskich władz miał kierować Prowincją Afryki Zachodniej Państwa Islamskiego – organu administracyjnego organizacji, który zapewnia jej wytyczne operacyjne i finansowanie na całym świecie.
W 2023 roku został wpisany przez Departament Stanu USA na listę najbardziej poszukiwanych terrorystów.
Nigeria walczy z bojownikami. USA zwiększyły presję
Jak podaje AFP, nigeryjskie siły zbrojne walczą z bojownikami, w tym z regionalnymi odłamami tzw. Państwa Islamskiego oraz rywalizującą z nimi islamistyczną organizacją Boko Haram. Prowadzą również naloty i operacje przeciwko niezwiązanym ideologicznie brutalnym gangom, określanym jako „bandyci”.
Od końca 2025 roku rząd Nigerii znajduje się pod presją Stanów Zjednoczonych, które zarzucają mu niewystarczające działania w walce z zagrożeniem ze strony islamistycznych bojowników.
W Boże Narodzenie Stany Zjednoczone, we współpracy z nigeryjskimi władzami, przeprowadziły naloty w północno-zachodnim stanie Sokoto. Celem byli bojownicy Islamskiego Państwa w Sahelu, którzy zwykle działają w Nigrze.
Od tego czasu Waszyngton wysłał do Nigerii setki żołnierzy, by wspierać i szkolić tamtejsze siły zbrojne. Jak informowali na początku tego roku przedstawiciele nigeryjskich sił zbrojnych, Amerykanie pełnili wyłącznie rolę niebojową.


