TV Republika od pewnego czasu utrzymuje, że nie ma pieniędzy na coroczną ratę koncesyjną, wynoszącą 1,79 mln zł. Przelew należny do 1 września 2025 roku wciąż nie został wykonany. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji zobowiązała stację do zapłaty do 15 stycznia. Wtedy telewizja Tomasza Sakiewicza przekazała jedynie część sumy. Złożyła też propozycję zapłacenia do czerwca 700 tys. zł zamiast 900 tys. i poprosiła o raty miesięczne.
Koncesja TV Republika. Sakiewicz komentuje
KRRiT w ubiegłym tygodniu przeprowadziła dyskusję w tej sprawie. Wymaganej większości czterech głosów nie uzyskał ani wniosek o zgodę na raty, ani o odrzucenie tej możliwości. Maciej Świrski jest obecnie zawieszony i czeka na rozprawę przed Trybunałem Stanu w związku z zarzutami m.in. działania na szkodę mediów publicznych. Oprócz nowej szefowej Agnieszki Glapiak, w Radzie zasiadają jeszcze Marzena Paczuska, dr Hanna Karp i prof. Tadeusz Kowalski. Tylko ten ostatni nie jest związany z poprzednią władzą i tyko on był przeciwny ratom.
Prezes zarządu i redaktor naczelny TV Republika kwestię koncesji skomentował na X 2 dni po posiedzeniu KRRiT. „Zarząd Telewizji Republika SA zdecydował o opłaceniu koncesji na MUX do końca marca. Opłaciliśmy ją mimo iż Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił decyzję o przyznaniu tej koncesji i nie mamy pewności co do prawomocnego wyroku ani żadnej ścieżki ewentualnego zwrotu zapłaconych środków” – pisał.
Sakiewicz krytycznie o KRRiT. Atakuje jednego z członków
„Oczekujemy od KRRiT wyjaśnienia tej sprawy, a także jasnego stanowiska co do legalności podejmowanych decyzji. Szczególnie jest to istotne w momencie, gdy sama KRRiT podejmuje kluczowe decyzje rodzące ogromne skutki ekonomiczne i społeczne, bez wyjaśnienia jaki jest dzisiaj jej prawidłowy skład” – dodawała Sakiewicz.
Nie precyzował jednak, co oznacza opłacenie koncesji do końca marca. Zaatakował natomiast jednego z członków KRRiT. „Jednocześnie apelujemy do KRRiT o skuteczne powstrzymanie jednego z jej członków przed działaniem na szkodę naszej spółki i wykorzystywaniem powierzonych informacji do działania na rzecz konkurencji” – czytamy na X.
„Przeszłość komunistycznego propagandysty tego członka Rady, nie jest żadnym wytłumaczeniem, a powinna być powodem do szczególnej ostrożności w powierzaniu mu dokumentów, które przekazujemy Radzie zgodnie z obowiązującym prawem” – uderzał Sakiewicz. W rozmowie z „Gazetą Wyborczą” prof. Kowalski oznajmił, że nie będzie komentował tych słów. Zwrócił się jedynie do Agnieszki Glapiak o reakcję na słowa Sakiewicza. Szefowa KRRiT odmówiła.













