-
Czerwony alarm pogodowy ogłoszono w Andaluzji z powodu zbliżającego się cyklonu Leonardo.
-
Z powodu złych warunków w Hiszpanii i Portugalii zamknięto drogi, wstrzymano ruch pociągów i ewakuowano tysiące osób z zagrożonych terenów.
-
W wyniku złej pogody hiszpańska enklawa Ceuta została odcięta od świata.
-
W Portugalii wciąż ponad 90 tys. domów pozostaje bez prądu.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Niebezpieczny system burzowy dotarł na Półwysep Iberyjski, przynosząc intensywne opady deszczu. Od rana na południu Hiszpanii notowane są potężne utrudnienia: zamknięto część dróg nie kursują również niektóre pociągi, w tym składy dużych prędkości.
Słońce czy deszcz? Sprawdź najlepsze prognozy dla swojego regionu na Pogoda Interia
Tysiące ewakuowanych, wstrzymany ruch pociągów. Hiszpanie gotowi na ulewy
Hiszpańska służba cywilna w związku z możliwymi groźnymi ulewami wydała czerwone alerty dla 48 gmin w Andaluzji na południu kraju. W wielu miejscach może w najbliższych dniach może dochodzić do powodzi. Możliwe, że lokalnie spadnie ponad 200 litrów wody na metr kwadratowy – ostrzegają eksperci.
Z powodu osuwiska o godz. 7:30 w środę zamknięto ruch kolei dużych prędkości na odcinku między Malagą a Antequerą. Na miejscu pracują służby oczyszczające torowisko, jednak nie jest to jedyne miejsce, w którym panują utrudnienia. Ograniczono też kursowanie składów między Antequera Santa Ana a Granadą.
Zamkniętych pozostaje ponad 30 dróg, na których doszło do osuwisk lub nagromadzenia lodu i śniegu. Najwięcej odcinków dróg zamknięto w Kadyksie (19) i Sewilli (7).
Zła pogoda odcięła od świata Ceutę – hiszpańską enklawę w Afryce. Odwołano wszystkie połączenia promowe i lotnicze z tym obszarem. Zawieszono tam również zajęcia szkolne.
Niebezpieczne warunki skłoniły również lokalne władze do zamknięcia portów w Kadyksie i Cieśninie Gibraltarskiej. Nie zostaną one otworzone, dopóki nie znikną pogodowe ostrzeżenia w tym rejonie.
W Andaluzji rozmieszczono 250 żołnierzy i 90 specjalistycznych pojazdów, którzy mają reagować na bieżąco na terenach najbardziej zagrożonych potężnymi ulewami.
W regionie w krótkim czasie może spaść „wyjątkowa ilość deszczu”, a „ziemia jest już bardzo nasiąknięta i rzeki już niosą dużo wody” – podkreślił Ruben del Campo, rzecznik hiszpańskiej służby meteorologicznej AEMET.
Ponad 3 tysiące osób ewakuowano ze stref zagrożonych powodzią w prowincjach Kadyks, Jaen i Malaga.
Ze skutkami przejścia Leonardo cały czas zmagają się Portugalczycy.
Najpierw Kristin, teraz Leonardo. Portugalczycy znów walczą z pogodą
Jako pierwsza uderzenie cyklonu Leonardo odczuła Portugalia. Najpierw wichury i ulewy spadły na południe, zaś w nocy oraz w czwartek rano doświadczą to również północne regiony kraju.
Od północy do godz. 7:00 zanotowano 121 zgłoszeń dotyczących złych warunków pogodowych. Cały czas trwa ocena stanu rzek.
Tak jak w Hiszpanii, wstrzymano ruch na niektórych liniach kolejowych. NIe kursują pociągi między Azinheira dos Barros a Grandolą oraz między Regua a Pocinho.
W wielu miejscach doszło do podtopień, po tym jak lokalne rzeki wystąpiły z brzegów. Portugalskie wojsko na najbardziej zagrożonych terenach rozmieściło 42 łodzie wraz z obsługującym je personelem, by móc szybko reagować od razu, kiedy warunki się pogorszą.
W niektórych miejscach od kilku dni nie ma prądu. Na początku ubiegłego tygodnia Portugalię nawiedziła burza Kristin, który przyniosła porywy wiatru dochodzące do 210 km/h i spowodowała wiele awarii.
Sieć energetyczna nie była przygotowana na tak złą pogodę – wyjaśniła w rozmowie z serwisem CNN Portugal minister środowiska i energii Maria da Graça Carvalho.
Według dostawcy EDP w środę w Portugalii do ponad 90 tys. domów wciąż nie dociera energia elektryczna.
Od wtorku do piątku strażacy w całej Portugalii z powodu złej pogody interweniowali prawie 10 tys. razy (odnotowano 9 994 interwencji). Teraz, w miarę nasilania się cyklonu Leonardo, napływają kolejne zgłoszenia.
Źródło: RTVE, AFP, RTP, Cnnportugal, Bombeiros












