„Pan prezydent poinformował wczoraj, że ma jeszcze 10 dni do podpisania weta bądź zaakceptowania ustawy dot. SAFE i że jeszcze się zastanawia. Nie będziemy procedować ustawy zgłoszonej przez prezydenta do momentu zakończenia procesu związanego z ustawą, która została do pana prezydenta skierowana” – podkreślił marszałek.
Najpierw decyzja w sprawie SAFE
Prace nad prezydenckim projektem „SAFE zero procent” nie zostaną rozpoczęte natychmiast, a dopiero po podjęciu decyzji przez prezydenta dotyczącej programu unijnego. Zapowiedział to marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty podczas środowej konferencji prasowej. Prezydencki projekt określił jako „ściema” i stwierdził, że prezydent okłamuje nim Polaków.
– Zawetowanie SAFE będzie zawetowaniem 185 miliardów złotych dla polskiego wojska. To będzie powiedzenie „nie” dwunastu tysiącom firm, które w Polsce by ten program realizowały. To są pieniądze, które są do wykorzystania natychmiast. I natychmiast należy podjąć produkcję w 12 tysiącach polskich fabryk w 90 proc. polskiego uzbrojenia na rzecz polskiej armii – zaznaczył Czarzasty.
Polska może otrzymać z unijnego programu SAFE 43,7 mld euro, czyli prawie 200 mld zł na między innymi sprzęt wojskowy i wyposażenie żołnierzy. Jak informowała Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, odbywa się to za sprawą nisko oprocentowanych pożyczek z 10-letnim odroczeniem płatności i 45-letnim okresem spłaty. Dodatkowo 80 proc. środków ma trafić do polskich firm.
„100 mld zł straty NBP.”
Ustawa wdrażająca unijny program SAFE została przyjęta przez Sejm, a na biurko prezydenta trafiła 27 lutego. Nawrocki ma czas do 20 marca na podjęcie decyzji dotyczącej programu. Może podpisać ustawę, zawetować ją lub skierować projekt do Trybunału Konstytucyjnego.
Prezydent wraz z prezesem NBP Adamem Glapińskim zaproponował alternatywę dla unijnego SAFE – „polski SAFE zero proc.”. W ramach projektu w BGK miałby być utworzony Polski Fundusz Inwestycji Obronnych finansowany z zysku NBP. Szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki stwierdził we wtorek po południu, że Sejm może zająć się prezydenckim projektem już na rozpoczynającym się w środę posiedzeniu.
– Narodowy Bank Polski na dziś posiada 100 mld zł skumulowanej straty. Jeżeli zysk jakikolwiek zostanie wypracowany, to o tym zysku zostaniemy poinformowani w grudniu tego roku. A więc ten zysk nie będzie przeznaczony na uzbrojenie jutro, pojutrze, w kwietniu ani w maju – tłumaczył Czarzasty.
Zgodnie z ustawą o NBP, 95 proc. zysku wypracowanego przez Narodowy Bank Polski jest kierowane do budżetu państwa, a 5 proc. na fundusz rezerwowy.
Nawrocki zawetuje 43,7 mld euro z programu SAFE? Tusk: Mamy plan B i poszukamy innych sposobów na pozyskanie pieniędzy. Analiza Doroty Roman na Wyborcza.pl
Redagowała Kamila Cieślik













