-
Komisja Europejska wystosowała do Polski formalne wezwanie o dostosowanie prawa dotyczącego lasów do wyroku TSUE, grożąc karami finansowymi w przypadku braku zmian w ciągu 2 miesięcy.
-
Organizacje społeczne, eksperci i Państwowa Rada Ochrony Przyrody krytykują rządowy projekt nowelizacji ustawy o lasach, zarzucając, że nie realizuje on wyroku TSUE i ogranicza udział społeczeństwa w postępowaniach.
-
Nowelizacja umożliwia legalizację wycinek prowadzonych bez zatwierdzonych planów urządzenia lasu oraz nie wprowadza skutecznych mechanizmów ochrony przyrodniczej.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Jeśli w ciągu dwóch miesięcy prawo nie zostanie dostosowane, Polsce grożą kary finansowe za niewdrożenie wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE (TSUE) dotyczącego prawa obywateli do sądu w sprawach dotyczących lasów, ostrzegają polscy działacze.
Rządowa nowelizacja ustawy o lasach
Nowelizacja ustawy o lasach będzie kosztowna i Polsce z tego tytułu grożą milionowe kary – informują organizacje pozarządowe w ochronę przyrody.
„Przygotowywana przez rząd nowelizacja ustawy o lasach w opinii ekspertów nie wykonuje orzeczenia TSUE z marca 2023 r. a może wręcz wygenerować nowy konflikt z Brukselą” – ocenia Stowarzyszenie Pracownia na Rzecz wszystkich Istot.
Wyrok TSUE z 2 marca 2023 r. zobowiązuje Polskę do zapewnienia obywatelom – poprzez udział organizacji społecznych – prawa do sądowej kontroli planów urządzenia lasu (PUL). To dokumenty decydujące o gospodarowaniu lasami kluczowymi dla bioróżnorodności czy bezpieczeństwa wodnego.
Trybunał uznał brak dostępu do sądu w sprawach związanych z gospodarką leśną za naruszenie prawa UE. W 2025 r. te same wnioski potwierdził Komitet ds. Przestrzegania Konwencji z Aarhus.
Organizacje społeczne krytykują wycinki na cennych obszarach
Nowelizacja ustawy o lasach (UD61), która ma wdrażać wyrok i nad którą rząd pracuje od 2024 r., jest ostro krytykowana jednocześnie przez organizacje społeczne, ekspertów prawa i ochrony przyrody. Ich zdaniem projekt nie tylko nie realizuje wyroku TSUE, ale tworzy system, w którym prawo do sądu pozostaje iluzoryczne.
Niepokój strony społecznej budzi próba zalegalizowania wycinek prowadzonych bez zatwierdzonych PULi. Z ustaleń Najwyższej Izby Kontroli wynika, że w latach 2019-2024 Lasy Państwowe pozyskały bez obowiązujących planów 19,9 mln m³ drewna o wartości 4,6 mld zł, także na obszarach Natura 2000. Nowelizacja nie zamyka tej ścieżki, lecz ją systemowo sankcjonuje – mówią przyrodnicy.
Projekt rządowy wyklucza organizacje społeczne z udziału na prawach strony w postępowaniach dotyczących zatwierdzenia PUL, co oznacza brak dostępu do akt i realnych możliwości obrony interesu przyrody i społeczeństwa w sądzie.
Planowane jest też wprowadzenie tzw. milczącej zgody Regionalnych Dyrekcji Ochrony Środowiska na uzgodnienie PUL, która znosi merytoryczną ocenę wpływu planów urządzenia lasu na przyrodę.
Nowelizacja nie zapewnia także skutecznej ochrony gatunkowej, m.in. poprzez brak zakazu cięć w okresie lęgowym ptaków czy obowiązkowych kontroli terenowych przed rozpoczęciem prac. TSUE orzekł, że Polska narusza prawo UE nie tylko poprzez brak sądowej kontroli PUL, ale także przez brak skutecznego systemu ścisłej ochrony gatunkowej podczas prac leśnych.
Projekt ustawy skrytykowało 67 organizacji przyrodniczych oraz Państwowa Rada Ochrony Przyrody, a także środowisko leśników. To rzadki przypadek, gdy rządowy projekt spotyka się z tak szeroką krytyką z różnych stron.
Stanowisko Komisji Europejskiej oznacza ultimatum: w ciągu dwóch miesięcy Polska musi wdrożyć wyrok TSUE. Jeśli uzna, że obecna nowelizacja stanowi jedynie pozorne wykonanie wyroku, to oznacza powrót sprawy do Trybunału i nałożenie na Polskę wysokich kar finansowych.













