59-letnia Elizabeth Brayette, która przez około 20 lat pracowała jako listonoszka w Bordeaux, straciła pracę zaledwie trzy miesiące przed osiągnięciem wieku emerytalnego. Informację o rozwiązaniu umowy otrzymała listem poleconym. Pracodawca wskazał, że decyzja została podjęta z powodu „rzeczywistej i poważnej przyczyny”.
Kobieta nie ukrywa rozczarowania. Podkreśla, że po dwóch dekadach pracy nie spodziewała się zakończenia kariery zawodowej w taki sposób. Sprawa szybko stała się tematem dyskusji we Francji.
Spór o paczkę zakończył się utratą pracy
Początkiem problemów było zdarzenie z 13 grudnia 2025 r. podczas doręczania przesyłki. Według relacji Elizabeth adresatka chciała otworzyć paczkę jeszcze przed podpisaniem potwierdzenia odbioru. Listonoszka odmówiła, tłumacząc, że obowiązujące procedury na to nie pozwalają.
Po skardze klientki sprawą zajęło się kierownictwo, a następnie komisja dyscyplinarna. Ostatecznie zapadła decyzja o rozwiązaniu umowy o pracę.
Zwolnienie przed emeryturą wywołało kontrowersje
Elizabeth Brayette przekonuje, że przez całą swoją karierę nie miała problemów z klientami. Zwraca również uwagę, że po złamaniu kostki mogła doręczać jedynie około 50 paczek dziennie, co – jej zdaniem – mogło wpłynąć na ocenę jej pracy.
Kobieta uważa, że mniejsza wydajność sprawiła, iż przestała być postrzegana jako wystarczająco efektywny pracownik. Pracodawca nie potwierdza jednak takiej interpretacji.
Pracodawca broni swojej decyzji
La Poste podkreśla, że powodem rozwiązania umowy było naruszenie obowiązujących procedur i wewnętrznych regulaminów. Przedstawiciele firmy zaznaczają, że tego rodzaju naruszenia mogą skutkować konsekwencjami dyscyplinarnymi, włącznie z wypowiedzeniem.
Mimo rozgłosu Elizabeth Brayette nie zamierza kierować sprawy do sądu pracy. Wsparcie okazali jej natomiast mieszkańcy okolicy, którzy przygotowali petycję, podkreślając jej wieloletnie zaangażowanie, życzliwość i dobre relacje z lokalną społecznością.
Historia ponownie zwróciła uwagę na zasady dotyczące wypowiadania umów o pracę. W wielu przypadkach pracodawca musi wskazać konkretną przyczynę rozwiązania umowy oraz dochować obowiązujących terminów. Szczególnie rygorystyczne wymogi dotyczą zwolnień dyscyplinarnych, stosowanych wyłącznie w najpoważniejszych przypadkach naruszenia obowiązków pracowniczych.


