W skrócie
-
W sondażu 42 proc. respondentów uznało, że Polska potrzebuje zmian w konstytucji, a 36 proc. było przeciwnego zdania.
-
Prawie połowa badanych nie ufa, że zmiany w konstytucji będą służyły obywatelom, a 29 proc. wyraziło zaufanie wobec proponowanych zmian.
-
Prezydent Karol Nawrocki zainicjował debatę o nowej konstytucji i powołał Radę Nowej Konstytucji, której skład obejmuje m.in. byłą prezes TK i byłych marszałków Sejmu.
Ankietowani otrzymali dwa pytania. W pierwszym zostali zapytani, czy ich zdaniem kraj potrzebuje dziś zmian w konstytucji.
Odpowiedź twierdzącą wskazało łącznie 42,3 proc. ankietowanych (20,1 proc. – zdecydowanie tak; 22,2, proc. – raczej tak). Przeciwnego zdania było 36 proc. respondentów (zdecydowanie nie – 15,3 proc.; 20,7 proc. – raczej nie). Niezdecydowanych pozostało 21,7 procent ankietowanych.
Sondaż. Co Polacy myślą o zmianie konstytucji?
Ankietowanych zapytano również, czy ufają, że ewentualne propozycje zmian konstytucji „będą służyć interesowi obywateli, a nie interesom polityków”.
Na to pytanie twierdząco odpowiedziało 29,2 proc. badanych (zdecydowanie tak – 13,4 proc.; raczej tak – 15,8 procent). Przeciw było 46,3 procent ankietowanych (zdecydowanie nie – 22,2 proc; raczej nie – 24,1 proc.). Odpowiedź „trudno powiedzieć” wybrało 24,5 proc. respondentów.
Badanie UCE Research na zlecenie Onetu zostało przeprowadzone w dniach 9-10 maja 2026 r. metodą wspomaganych komputerowo wywiadów internetowych (CAWI) na reprezentatywnej grupie 1037 dorosłych Polaków.
Karol Nawrocki zapowiedział pracę nad nową konstytucją
W Święto Trzeciego Maja prezydent Karol Nawrocki mówił, że „trzeba zmodernizować konstytucję z 1997 roku albo ją zmienić”.
– Nie odpowiem dzisiaj narodowi, jaki system powinniśmy wybrać: czy system premierowski, czy system prezydencki, ale powiem wam, że tak dalej być nie może – powiedział Nawrocki. – Tak dalej być nie może, że władza w Polsce rozkłada się na dwa ośrodki – stwierdził.
Prezydent powołał też Radę Nowej Konstytucji. Premier Donald Tusk, odnosząc się do tej decyzji, powiedział, że „nie będzie udawał, że to jest poważna inicjatywa”.












