„Projekt stulecia” nieprzypadkowo powstaje na na rzece Jarlung Cangpo. Na odcinku liczącym około 50 km, w tzw. Wielkim Zakolu (Great Bend), drastycznie traci ona wysokość o ponad 2000 metrów, co daje rzece niebywały potencjał hydroenergetyczny. Docelowo ma to być największa elektrownia wodna na świecie, trzykrotnie przewyższająca mocą Tamę Trzech Przełomów.
Inwestycja w Tybecie ma generować około 300 miliardów kilowatogodzin (kWh) prądu rocznie, co jest niemal dwukrotnością rocznego zużycia energii przez całą Polskę.
Wodna broń Chin. Prąd dla Tybetu i centrów danych AI
Chiny nie zatrzymują się na ścieżce do nautralności klimatycznej. Nowe źródło „czystej” energii będzie zasiłało w prąd cały Tybet, który jest dla chińskiego rządu strategicznym regionem ze względu na granicę z Indiami. Ale to nie tylko o Tybet chodzi. Za pomocą zaawansowanych linii przesyłowych dalekiego zasięgu, energia ma również trafiać do uprzemysłowionych prowincji we wschodnich Chinach oraz zasilać dynamicznie rozwijające się centra danych AI.
Nowa hygroelektrowania to także sposób na kontrolowanie zasobów wodnych w regionie. Zapora powstaje w powiecie Medog, tuż przy spornej granicy z Indiami. Dzięki systemowi tam Chiny zyskają całkowitą kontrolę nad dopływem wody do Indii i Bangladeszu.
To oznacza, że będą mogły zatrzymywać wodę w porze suchej lub dokonywać gwałtownych zrzutów w trakcie monsunów. Dla Indii, dla których Jarlung Cangpo (po indyjsku Brahmaputra) stanowi jedno z głównych źródeł słodkiej wody, stwarza to ogromne zagrożenie strategiczne.
Z uwagi na ekstremalne wyzwania inżynieryjne i ukształtowanie terenu, eksperci szacują, że realizacja całej kaskady zapór potrwa około 10 lat, a poszczególne etapy systemu będą oddawane do użytku sukcesywnie w latach 30. XXI wieku. Rozpoczęcie działalności komercyjnej hydroelektrowni planowane jest na 2033 rok.
Hydroelektrowania zmieni strefy klimatyczne? Zmiana osi obrotu Ziemi
Budowa jest też zagrożeniem dla planety. W 2005 roku geofizyk NASA Benjamin Fong Chao przeprowadził analizę skutków napełnienia zbiornika przy Tamie Trzech Przełomów na rzece Jangcy. Po zakończeniu budowy znalazło się tam około 44 mld ton wody, a taki rozkład masy miał według obliczeń nieznacznie zwiększyć moment bezwładności Ziemi.
Z tego powodu długość doby wzrosła o około 0,06 mikrosekundy, a oś obrotu Ziemi przesunęła się o około 2 cm. Łączny efekt działania tysięcy zapór na świecie w ostatnich dekadach mógł już przesunąć oś obrotu Ziemi prawie o 1 m. Co będzie po ukończeniu budowy w Tybecie?
Stałe przesuwanie się biegunów geograficznych Ziemi wymusza nieustanne aktualizowanie współrzędnych geograficznych. Nawet minimalne błędy w kalkulacji osi planety mogą prowadzić do awarii systemów nawigacji satelitarnej (GPS), zakłóceń w ruchu lotniczym oraz problemów z pozycjonowaniem urządzeń autonomicznych i misji kosmicznych. Ma wpływ także na rozkład mas powietrza oraz prądów morskich, co może wywołać anomalie pogodowe i przesuwanie się stref klimatycznych.
Kiedy Ziemia zwalnia, dni stają się dłuższe. Ale gdyby zmianie uległ również kąt padania promieni słonecznych, całkowicie zdestabilizowałoby to nie tylko długość dnia i nocy, ale także znane nam pory roku.













