-
Cebula wywołuje łzawienie podczas krojenia z powodu reakcji chemicznych zachodzących po naruszeniu jej komórek.
-
Niektóre sposoby na ograniczenie łzawienia to schładzanie cebuli przed krojeniem i używanie ostrego noża.
-
Powstała odmiana cebuli Sunions, która nie powoduje łzawienia, jednak nie jest dostępna w Polsce.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Jest podstawą niezliczonych dań na całym świecie i od wieków była wykorzystywana w medycynie ludowej. To cebula. Znana ze swoich prozdrowotnych właściwości, ma jednak jeszcze jedną supermoc – szybko doprowadza do łez nawet najmniej wrażliwych. Bo w tym przypadku to nie emocje, lecz chemia, przed którą trudno się obronić.
– W komórkach cebuli znajdują się takie „pojemniczki” z dwoma rodzajami substancji. Dopóki są one oddzielone, cebulę można spokojnie trzymać w pokoju, wąchać i nic się nie dzieje. Natomiast kiedy ją nadetniemy, dochodzi do połączenia tych substancji wewnątrz komórek. Wtedy powstaje związek chemiczny, który drażni oczy – mówi prrof. Ryszard Tadeusiewicz, były rektor AGH w Krakowie.
Dlaczego płaczemy przy krojeniu cebuli?
Rogówka jest bardzo wrażliwa. Podrażniona zaczyna łzawić, by się bronić. A wtedy robi się jeszcze gorzej. – Pojawia się kwas siarkowy, więc oczy łzawią jeszcze bardziej – dodaje profesor. I dlatego zaczynamy płakać.
W starożytnym Egipcie cebula symbolizowała wieczność i służyła nawet jako środek płatniczy. Dziś jest jednym z filarów tradycyjnej polskiej kuchni. Trudno wyobrazić sobie bez niej bigos czy pierogi. Wie o tym każda gospodyni, a te najbardziej doświadczone mają swoje sposoby, by w jej towarzystwie nie zalewać się łzami.
– Już nasze babcie i prababcie wiedziały, że cebulę warto schłodzić przed krojeniem. Kiedyś wkładało się ją do zimnej wody, bo nie było lodówek. Dziś wiemy, że wystarczy włożyć ją do lodówki na 10-30 minut – mówi Renata Palińska, przewodnicząca Koła Gospodyń Wiejskich w Kokotowie. – My mamy swoje sposoby: ostry nóż, schłodzona cebula i szybkie krojenie.
Każdego roku na świecie produkuje się około 90 milionów ton cebuli. To daje średnio blisko 80 cebul rocznie na jedną osobę. Taki wynik sprawia, że cebula jest jednym z najchętniej uprawianych warzyw na świecie.
Sposoby na cebulę
– Nie oznacza to jednak, że cebula jest warzywem łatwym w uprawie. Wręcz przeciwnie. Wymaga żyznej, dobrze przygotowanej i odpowiednio odchwaszczonej gleby – mówi dr inż. Joanna Gil, Wydział Biotechnologii i Ogrodnictwa Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie:
W trakcie ewolucji cebula wykształciła mechanizm drażniący oczy każdego, kto naruszy jej tkanki. W ten sposób broni się przed zjedzeniem przez roślinożerne zwierzęta.
Dzięki nauce udało się jednak stworzyć odmianę, która nie doprowadza do łez.
– Hodowcy z firmy BASF wyhodowali cebulę Sunions. Nie jest to modyfikacja genetyczna. To efekt tradycyjnej hodowli polegającej na wybieraniu cech, które sprawiają, że cebula zawiera mniej lotnych związków siarki – dodaje dr Gil. Na razie jednak odmiana ta nie jest dostępna w Polsce.
Cebula stanowi doskonałe źródło witaminy C oraz witamin z grupy B. Jest również bogata w minerały, przede wszystkim potas, a także wapń, fosfor i magnez. Dodatkowo działa przeciwzapalnie. To między innymi dlatego warto wybaczyć jej te kilka łez.
Reportaż Dominiki Orzeł opracowany dla serwisu Zielona Interia.


