Do niebezpiecznej sytuacji doszło w piątek kilka minut przed godziną 11.
Jadący trasą pomiędzy Karczowiskami a Lubinem policjant Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Legnicy zauważył chłopca biegnącego pasem awaryjnym drogi nr 333.
„Dziecko było zapłakane, wystraszone i całe spocone. Na zewnątrz panują bardzo wysokie temperatury, dlatego sytuacja mogła być dla chłopca naprawdę niebezpieczna” – relacjonuje Dolnośląska Policja.
Zapłakany chłopiec biegł po pasie awaryjnym. Policjant zareagował
Jak czytamy, funkcjonariusz natychmiast zawrócił, gdy zauważył dziecko, i postanowił sprawdzić, co się stało.
„Chłopiec początkowo był nieufny, dlatego policjant spokojnie nawiązał z nim kontakt, okazał legitymację służbową oraz odznakę, aby dziecko miało pewność, że rozmawia z policjantem” – czytamy.
W dalszej części wpisu policjanci wyjaśnili, jak chłopiec znalazł się w tej sytuacji. „Okazało się, że wsiadł do niewłaściwego autobusu” – opisano. Gdy dziecko zorientowało się, że wybrało niewłaściwy kurs, przestraszyło się i spanikowało. Chłopiec postanowił wysiąść i wrócić do domu pieszo.
Chłopiec wsiadł do złego autobusu i spanikował. Szczęśliwy finał
Ostatecznie policjant zaopiekował się wystraszonym chłopcem. Na miejsce dojechał patrol lubińskiej policji, który odwiózł chłopca do domu.
W komunikacie funkcjonariusze zwracają uwagę, że kluczowa w takich sytuacjach jest „czujność i szybka reakcja”.
„W tak upalne dni zwracajmy szczególną uwagę na dzieci, seniorów i osoby, które mogą potrzebować pomocy. Nie bądźmy obojętni czasem jedna reakcja może zapobiec tragedii” – napisano w zakończeniu, przypominając, by w sytuacji zagrożenia dzwonić pod numer 112.


