„Iran tylko mówi i nic nie robi. Tyran Bliskiego Wschodu jest martwy” – napisał Trump w środę 10 czerwca na swojej platformie Truth Social. „Zbyt długo zajęło im negocjowanie umowy, która byłaby dla nich świetna, teraz będą musieli zapłacić za to cenę!!!” – stwierdził. Amerykański prezydent nie sprecyzował, jakie konsekwencje czekają Iran.

Donald Trump oskarżył Iran o strącenie śmigłowca Apache

Jeszcze w poniedziałek Trump mówił, że jest o krok od zawarcia porozumienia z Teheranem. Przewidywał, że zostanie zawarte w ciągu dwóch-trzech dni. Jednak we wtorek oraz w środę doszło do wymiany ciosów między USA i Iranem.

Zobacz wideo Świat boi się powtórki kryzysu naftowego z 1973 roku

Jak pisaliśmy w Gazeta.pl, we wtorek władze USA poinformowały o rozbiciu się amerykańskiego śmigłowca bojowego Apache nad cieśniną Ormuz. Trump przekazał wtedy, że za strącenie śmigłowca odpowiedzialny jest Iran. Dodał, że odpowiedź Amerykanów na atak powinna być „bardzo stanowcza”.

CNN ustaliło, że w amerykański śmigłowiec uderzył irański dron Shahed. Stacja powołała się na anonimowe źródła. Jeden z cytowanych urzędników powiedział, że nie wiadomo, czy dron uderzył w śmigłowiec celowo.

Atak USA i odwet Iranu

Amerykańskie wojsko poinformowało, że zaatakowało irańskie cele, w tym systemy obrony powietrznej i radary, w pobliżu Zatoki Perskiej na południu Iranu. Iran przekazał, że w odwecie przeprowadził ataki dronów na amerykańskie siły w Bahrajnie i ostrzelał rakietami amerykańskie obiekty wojskowe w Jordanii. O przechwyceniu irańskich rakiet informował też Kuwejt.

W środę Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej oświadczył, że jego siły przeprowadziły 21 ataków na amerykańskie bazy wojskowe w regionie Bliskiego Wschodu i zestrzeliły amerykański bezzałogowy statek powietrzny MQ-9. Irańskie wojsko twierdzi też, że uderzyło w amerykańską bazę Al-Azrak w Jordanii przy użyciu pocisków balistycznych.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

Redagowała Kamila Cieślik

Share.
Exit mobile version