
-
Donald Trump ostrzegł Wielką Brytanię przed zacieśnianiem relacji handlowych z Chinami.
-
Brytyjski minister Chris Bryant odrzucił stanowisko Trumpa, uznając wzajemne stosunki z Chinami za niezbędne.
-
Podczas wizyty premiera Keira Starmera w Chinach podpisano umowy dotyczące m.in. współpracy gospodarczej.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Prezydent USA Donald Trump zareagował na porozumienia mające na celu zwiększenie obrotów handlowych i inwestycji między Wielką Brytanią a Chinami, ogłoszone po spotkaniu Keira Starmera z Xi Jinpingiem.
W czwartek podczas premiery filmu „Melania” dziennikarz zapytał prezydenta USA: „Co pan sądzi o nawiązaniu przez Wielką Brytanię interesów z Chinami?”. – Dla Wielkiej Brytanii prowadzenie interesów z Chinami jest bardzo niebezpieczne – odparł Trump.
Amerykański przywódca nazwał przy tym Xi swoim „przyjacielem” i powiedział, że „bardzo dobrze” zna chińskiego przywódcę.
W reakcji na słowa Trumpa brytyjski minister ds. polityki handlowej Chris Bryant stwierdził, że Trump „się myli”. – Szczerze mówiąc, byłoby szaleństwem ze strony Wielkiej Brytanii ignorowanie obecności Chin na arenie międzynarodowej. Oczywiście, wchodzimy w relacje z Chinami z szeroko otwartymi oczami – podkreślił.
Downing Street w odpowiedzi na wypowiedź Trumpa oświadczyło, że Waszyngton wiedział z wyprzedzeniem o wizycie w Chinach i jej celach. Minister zaznaczył też, że Trump ma osobiście odwiedzić Chiny w kwietniu.
Trump ostrzega Wielką Brytanię. Chodzi o relacje z Chinami
Poza tym krótkim komentarzem Trump nie odniósł się szerzej do kwestii współpracy Londynu z Pekinem, zamiast tego skupił się na Kanadzie – zauważa BBC.
– Myślę, że dla Kanady jest to jeszcze bardziej niebezpieczne. Kanada nie radzi sobie dobrze. Radzi sobie bardzo słabo i nie można patrzeć na Chiny jako na rozwiązanie – oświadczył Trump.
Na początku tygodnia prezydent USA zagroził nałożeniem na Kanadę ceł, jeżeli kraj ten zrealizuje porozumienia gospodarcze zawarte z Chinami podczas niedawnej wizyty premiera Marka Carneya w Pekinie.
Wizyta Starmer w Chinach. „Poczyniliśmy postępy”
Komentarz Trumpa pojawił się po tym, jak Starmer na zakończenie rozmów z Xi stwierdził, że stosunki Wielkiej Brytanii z Chinami są „dobre i silne”. Dodał później, że „bardzo dobre spotkania” z chińskim przywódcą zapewniły „właśnie taki poziom zaangażowania, na jaki liczyliśmy”
– Nawiązaliśmy serdeczne kontakty i tak naprawdę poczyniliśmy pewne postępy, ponieważ Wielka Brytania ma bardzo wiele do zaoferowania – mówił Starmer w Pekinie.
BBC wymienia, że podróż brytyjskiego premiera przyniosła porozumienie w sprawie ruchu bezwizowego, obniżkę taryf na whisky, a także inwestycję firmy AstraZeneca o wartości 10,9 mld funtów w budowę zakładów produkcyjnych w Chinach. Ogłoszono również porozumienia dotyczące dalszej współpracy w innych obszarach, takich jak zwalczanie przestępczości zorganizowanej i nielegalnej imigracji.
Stany Zjednoczone zawrą umowę z Chinami? „Spodziewamy się tego”
Według Departamentu Biznesu i Handlu Wielkiej Brytanii w 2025 r. Stany Zjednoczone były największym partnerem handlowym Londynu, zaś na czwartym miejscu znalazły się Chiny.
Przewodniczący brytyjskiej Izby Handlowej w Chinach Chris Torrens uznał wizytę Starmera w Pekinie jako „udaną”. – Ma sens, aby Wielka Brytania zwróciła się ku Chinom, są one bowiem jednym z jej większych partnerów handlowych – zauważył w rozmowie z BBC. Dodał, że inni zachodni przywódcy odwiedzili niedawno Pekin lub zrobią to wkrótce, w tym Trump, którego wizyta jest spodziewana w kwietniu.
– Stany Zjednoczone być może nakładają sankcje i upominają inne gospodarki oraz nakładają cła na kraje, które zawierają umowy z Chinami, ale same Stany Zjednoczone mogą zawrzeć z nimi umowę. Właściwie spodziewamy się tego w tym roku – powiedział Torrens.
Brytyjski rząd w ogniu krytyki. „Handlują bezpieczeństwem”
Starmer przybył do Szanghaju w piątek rano. To jego ostatni przystanek w Chinach przed wyjazdem do Tokio, gdzie ma spotkać się ze swoją japońską odpowiedniczką Sanae Takaichi.
Posłowie brytyjskiej opozycji krytykują premiera w związku z jego podróżą do Chin – pierwszą podróżą brytyjskiego przywódcy od 2018 r. – z powodu ryzyka, jakie stanowi dla bezpieczeństwa narodowego Wielkiej Brytanii, a także ze względu na zarzuty pod adresem Xi w zakresie naruszania praw człowieka.
Minister spraw wewnętrznych w gabinecie cieni Chris Philp powiedział, że Starmer udał się do Pekinu, aby „kłaniać się prezydentowi Xi” i oskarżył rząd o „handlowanie bezpieczeństwem narodowym za okruchy gospodarcze z chińskiego stołu”.
Na początku stycznia brytyjski rząd spotkał się z podobną krytyką, gdy zatwierdził chińskie plany dotyczące budowy ogromnej nowej ambasady w centrum Londynu.











