Orędzie o stanie państwa to najważniejsze doroczne wystąpienie prezydenta. Donald Trump wygłosi je we wtorek o godz. 21 wg czasu obowiązującego w Waszyngtonie. W Polsce będzie wtedy godzina 3.00 w środę. Zapraszamy na nocną relację na żywo w Gazeta.pl, którą będzie prowadziła nasza dziennikarka Wiktoria Beczek.
Tradycją jest, że prezydent oraz członkowie Kongresu zapraszają specjalnych gości, których historie mają ilustrować najważniejsze spory polityczne w kraju. W tym roku politycy Partii Demokratycznej zaprosili m.in. osoby związane ze sprawą Jeffreya Epsteina, w tym kobietę, która oskarżała go o wykorzystanie seksualne oraz krewnych zmarłej w ubiegłym roku Virginii Giuffre. Demokraci chcą w ten sposób podkreślić, że sprawa nadal nie została wyjaśniona, a administracja Trumpa wciąż nie ujawniła milionów dokumentów. Osoby, które miały zostać skrzywdzone przez amerykańskiego finansistę, mają wystąpić przed przemówieniem Trumpa na konferencji prasowej.
Wśród słuchaczy prezydenta USA ma się znaleźć także m.in. farmer z Wisconsin, reprezentujący producentów soi, zaniepokojonych skutkami ceł Trumpa oraz matka ucznia zatrzymanego przez służby. Republikanie zaprosili natomiast rodzinę policjanta z Luizjany, zastrzelonego podczas służby, akcentując temat bezpieczeństwa publicznego. Biały Dom starał się również sprowadzić drużyny mistrzów olimpijskich w hokeju na lodzie jako symbol jedności narodowej. Drużyna kobiet, które Trump zdeprecjonował, składając gratulacje zespołowi mężczyzn, odrzuciła jednak zaproszenie.
Wystąpienie Donalda Trumpa. „Mam dużo do powiedzenia”
Według zapowiedzi Białego Domu wystąpienie ma pokazać sukcesy administracji i wyznaczyć kierunki działań na kolejne miesiące. Trump ostrzegł, że nie należy spodziewać się krótkiego przemówienia. – Nasz kraj radzi sobie świetnie, gospodarka jest w rozkwicie. To będzie długie wystąpienie, bo mam tak dużo do powiedzenia – zapowiedział.
Tymczasem Trump ma problemy i już nie tylko Demokratów przeciwko sobie. W ostatnich miesiącach ma miejsce wyraźny spadek notowań prezydenta USA. Z przeprowadzonego pod koniec stycznia badania NPR/PBS News/Marist wynika, że według 55 proc. Amerykanów kraj pod jego przywództwem zmierza w złym kierunku.
W sondażu dziennika Washington Post i telewizji ABS aprobatę dla niego wyraziło 39 proc. Amerykanów, w sondażu CNN tylko 36 proc. Badania pokazują przede wszystkim odpływ niezależnych wyborców.
Czytaj również: Zaczynał jako nauczyciel matematyki i fizyki. Jak Jeffrey Epstein zbił ogromną fortunę? „Tajemnicza postać”












