-
Komisja etyki poselskiej ukarała premiera Donalda Tuska zwróceniem uwagi za słowa „ale pajac” skierowane do posła Bartosza Kownackiego.
-
Wniosek o ukaranie Tuska poparli przedstawiciele PiS, Konfederacji i PSL, a przedstawicielka Polski 2050 wstrzymała się od głosu.
-
Wobec premiera wpłynął do komisji etyki poselskiej kolejny wniosek dotyczący słów o „zakutych łbach” wypowiedzianych w odniesieniu do polityków PiS.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
„Komisja etyki poselskiej ukarała premiera Donalda Tuska zwróceniem uwagi za obraźliwy zwrot wobec posła Kownackiego, uznając, że politykowi nie godzi się tak reagować, nawet gdy czuje się sprowokowany” – napisał w serwisie X poseł PiS Jacek Świat, jeden z członków sejmowego gremium.
Według parlamentarzysty wniosek w tej sprawie poparli reprezentanci PiS, Konfederacji i PSL, wstrzymała się przedstawicielka Polski 2050.
Donald Tusk ukarany przez sejmową komisję. Chodzi o słowa w Sejmie
Informację o ukaraniu szefa rządu przekazał także poseł Witold Tumanowicz z Konfederacji, inny członek komisji etyki poselskiej.
„Premier Donald Tusk został ukarany zwróceniem uwagi przez komisję etyki poselskiej za użycie określenia 'ale pajac’ wobec jednego z posłów na sali sejmowej” – napisał na platformie X.
Chodzi o sytuację, jaka miała miejsce na posiedzeniu Sejmu 18 listopada 2025 roku. Posłowie wybrali wówczas Włodzimierza Czarzastego na nowego marszałka Sejmu. Wystąpienie Krzysztofa Gawkowskiego, który mówił o Czarzastym, nagrywał telefonem poseł PiS Bartosz Kownacki. Wówczas doszło do spięcia polityka z szefem rządu.
– Człowiek, który lubuje się w mówieniu o onanizmie, prezentuje życiorys pana marszałka Czarzastego. A tutaj są ci, którzy będą głosowali „za” – komentował Kownacki, wskazując na ławy rządowe. Premier rzucił w jego kierunku „ale pajac”. Na pytanie posła, czy Tusk mówi o sobie, szef rządu odparł, że chodziło mu o polityka PiS.
Sprawa trafiła przed komisję etyki poselskiej, która mogła ukarać Tuska na jeden z trzech sposobów – uwagą, upomnieniem lub naganą. W sejmowej komisji zasiadają: przewodnicząca Ewa Schädler z Polski 2050, zastępca przewodniczącej Zbigniew Sosnowski z PSL, Agnieszka Hanajczyk z KO, Katarzyna Ueberhan z Lewicy, Jacek Świat z PiS i Witold Tumanowicz z Konfederacji.
Burza po słowach o „zakutych łbach”. Poseł chce ukarania premiera
Donald Tusk może potencjalnie zostać ukarany także w innej sprawie. Europoseł PiS Waldemar Buda zwrócił się do komisji etyki poselskiej, aby ta oceniła słowa premiera o „zakutych łbach”.
Chodzi o opublikowane w mediach społecznościowych nagranie, w którym premier nawiązuje do niedawnego spotkania polityków PiS w Stalowej Woli, zarzutów tej partii wobec unijnego programu dozbrajania SAFE i planowanej kwoty z tego programu dla Huty Stalowa Wola. Szef rządu kończy nagranie słowami: „dotarło, zakute łby?”. Swój wpis również opatrzył tym zapytaniem.
Buda skierował do sejmowej komisji zawiadomienie o naruszenie przez premiera zasad etyki poselskiej. Europoseł PiS napisał w serwisie X, że w nagraniu ze Stalowej Woli premier użył określenia, które „ma charakter obraźliwy i nie spełnia standardów powagi i szacunku”, jakie powinny cechować osoby pełniące funkcję premiera i posła.
We wtorek szef rządu podkreślił na X, że termin „zakute łby” dotyczył tych, „którzy chcą zablokować pieniądze dla Polski z powodu braku kompetencji lub zwykłej głupoty”. „Tych, którzy robią to w politycznym lub finansowym interesie obcych państw, nazwałbym zdecydowanie mocniej” – dodał.













