
-
Dorota Gawryluk ujawniła informacje o głębokich problemach zdrowotnych Szymona Hołowni, które wpłynęły na spór w Polsce 2050.
-
W programie dyskutowano o odmowie spotkania Koalicji Obywatelskiej i Nowej Lewicy z prezydentem oraz o nominacjach ambasadorskich.
-
Jan Wróbel i Dorota Gawryluk omawiali taktykę rządzącej koalicji wobec prezydenta i PiS-u, w tym powołanie Bogdana Klicha na ambasadora w USA.
-
Według informacji dziennikarki, Jarosław Kaczyński przebywa w szpitalu z powodu problemów infekcyjnych.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Sobota jest dniem powtórzonej II tury wyborów władz partii Polska 2050. – Ta partia została już skreślona. Chodzi o to, żeby posłowie do końca tej kadencji pozostali sojusznikami KO – mówił Jan Wróbel. Na taki scenariusz ma grać premier Donald Tusk.
– Z moich informacji wynika, że jest 13 posłów, którzy rzeczywiście stoją murem za Szymonem Hołownią, dwie panie się wahają co robić. Te 13 osób wystarczy, żeby odgrywać bardzo ważną rolę dzisiaj w polityce, dlatego, że bez tych 13 (rząd – red.) nie ma większości. I tu nie ma żartów – przekazała Dorota Gawryluk.
Dziennikarka Polsat News poruszyła temat rzekomej niestabilności w zachowaniu byłego marszałka Sejmu. – Z moich informacji sekwencja zdarzeń wyglądała następująco: we wrześniu 2025 roku Szymon Hołownia przeżywał bardzo głęboki kryzys zdrowotny, na tyle głęboki, że był na silnych lekach i rzeczywiście potrzebował mocnej pomocy – poinformowała.
Gawryluk dodała, że w momencie kryzysu zdrowotnego blisko Hołowni miały pojawić się Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz oraz Paulina Hennig-Kloska. – Powiedziały do Szymona w ten sposób: „słuchaj, odpocznij, my się zajmiemy partią, zrobimy tak, że będzie dobrze. Ty się już nie wtrącaj, poszukaj może gdzieś pracy, która da ci jakieś wytchnienie”. I on uwierzył, że rzeczywiście wszystko będzie dobrze. Poczuł się potem oszukany i próbował wejść i uratować to, co zostało i stąd jego wahania – tłumaczyła.
Gawryluk dodała, że to „były konkretne działania pań”, ale „na pewno nie wpadły na to same”.
Prowadząca „Kalejdoskop Wydarzeń” dodała jednak, że plotki mówiące o tym, że Hołownia może zostać premierem, dogadując się z PiS-em i wyciągając ze swojej partii 13 osób, są mało prawdopodobne. – Wydaje mi się, że nie, dlatego że dla Szymona Hołowni tworzenie koalicji z PiS-em, takim, jakim on jest teraz, to byłby gwóźdź do trumny, bo PiS to grupa rekonstrukcyjna, bo PiS się nie zmienił, jeśli chodzi o twarze. To kto chciałby z takim PiS-em budować koalicję? – zauważyła dziennikarka.
Jan Wróbel dodał, że nie jest pewien, czy „Szymon Hołownia już się pozbierał”. – Jeżeli się pozbiera po takim wstrząsie (…), to może być takim Karolem Nawrockim liberalnej strony – mówił publicysta.
Spór na linii prezydent – rząd. „Pokazali PiS-owi, że wasz czas się skończył”
Dorota Gawryluk przypomniała, że trwający spór na linii Pałac Prezydencki – koalicja rządowa dotyczy m.in. kwestii nominacji ambasadorskich.
– Pomysł, żeby mianować akurat (Bogdana – red.) Klicha ambasadorem (w USA – red.) wiadomo było, że to będzie bardzo jątrzące ze względu na tragedię smoleńską – mówił Jan Wróbel. Przypomnijmy, przedstawiciel ówczesnej Platformy Obywatelskiej był ministrem obrony narodowej, kiedy doszło do katastrofy.
– Minister Klich bardzo wyraziście wypowiadał się na temat Donalda Trumpa i też nie będzie współpracował z Pałacem Prezydenckim. A to rząd powiedział prezydentowi Nawrockiemu, że to on ma mieć dobre kontakty z Amerykanami. (…) Skąd ten upór w takim razie? – zastanawiała się dziennikarka Polsat News.
– Nie zawsze wszyscy muszą być wynikiem kompromisu obu stron. Czasami dajmy kogoś, kto ma osobowość i ona się może przydać w starciu z Donaldem Trumpem – powiedział Jan Wróbel.
Dorota Gawryluk nawiązała z kolei do czasów prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego. – Wtedy był bardzo dobry zwyczaj cichej dyplomacji w sprawie ambasadorów. Cicha dyplomacja, to jest coś, czego dzisiaj bardzo potrzebujemy. Ta cicha dyplomacja polegała na tym, że panowie w pałacu i w małym i w dużym ustalali najpierw listę ambasadorów, zanim poszły listy uwierzytelniające do państw, w których ci ambasadorowie mają urzędować. Wtedy, dzięki tej cichej dyplomacji, nie było żadnych problemów na zewnątrz – zauważyła prowadząca program.
Zdaniem Jana Wróbla rządowi chodziło o pokazanie „PiS-owi, że wasz czas się skończył”. – To był taki stempel. Słuchajcie, to już koniec. Nie będzie żadnego z wami porozumienia (w przypadku nominacji personalnych – red.) – podkreślił.

Jarosław Kaczyński w szpitalu. Dorota Gawryluk: Był problem infekcyjny
W „Kalejdoskopie Wydarzeń” skomentowano również doniesienia o złym stanie zdrowia Jarosława Kaczyńskiego. – Z moich informacji wynika, że prezes Jarosław Kaczyński będzie w szpitalu do piątku, to jest kawał czasu. (…) Był problem infekcyjny, duża gorączka – przekazała Dorota Gawryluk.
– Proszę uważać na tych, którzy szepczą do ucha (o odpoczynku – red.) – mówiła w kontekście przywództwa Kaczyńskiego w PiS Gawryluk, nawiązując do analogicznej sytuacji z września 2025 roku w Polsce 2050.
-
Seria spotkań w Pałacu Prezydenckim. Politycy ujawniają szczegóły rozmów
-
Nawrocki „wykluczony” z uroczystości w Oświęcimiu? Muzeum: Fakty są inne











