Do ataku doszło krótko po północy z 1 na 2 marca. Jak poinformował prezydent Cypru Nikos Christodulidis, bezzałogowiec uderzył w bazę brytyjskich sił powietrznych na wyspie, powodując niewielkie szkody materialne. Wcześniejsze doniesienia wskazywały, że w zdarzeniu uczestniczyły dwa drony, z których jeden został strącony.
Prezydent Cypru: „Nasz kraj nie uczestniczy w żadnej akcji militarnej”
– Chcę jasno powiedzieć, że nasz kraj nie uczestniczy i nie ma zamiaru uczestniczyć w żadnej akcji militarnej – oświadczył Christodulidis. Dodał, że pozostaje w stałym kontakcie z europejskimi przywódcami. Do sprawy odniosła się również przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. We wpisie na platformie X poinformowała o rozmowie z prezydentem Cypru.
„Opowiedział mi o jedynym incydencie, do którego doszło krótko po północy. Bezzałogowy statek powietrzny zaatakował brytyjską bazę w Akrotiri” – napisała. „Chociaż Republika Cypryjska nie była celem, chcę to jasno powiedzieć: w obliczu jakiegokolwiek zagrożenia stoimy ramię w ramię, stanowczo i jednoznacznie po stronie naszych Państw Członkowskich” – dodała.
Odbędzie się też specjalne spotkanie dotyczące sytuacji w Iranie. „W związku z obecną sytuacją w Iranie zwołuję na poniedziałek (2 marca) specjalne Kolegium Bezpieczeństwa” – napisała w sobotę 28 lutego szefowa KE. Została przy tym mocno skrytykowana, że w obliczu tak dynamicznej sytuacji zwołuje zebranie dopiero na poniedziałek.
Czytaj także: Nakręca się spirala przemocy na Bliskim Wschodzie. Trump skłamał, mówiąc, dlaczego USA zaatakowały Iran? Anna Wyrwik na Wyborcza.pl podsumowuje ostatnie wydarzenia
Atak po decyzji Wielkiej Brytanii
Agencja AP zwróciła uwagę, że atak drona typu Shahed na bazę RAF Akrotiri nastąpił wkrótce po oświadczeniu brytyjskiego premiera Keira Starmera. W niedzielę (1 marca) poinformował on, że na prośbę USA zgodził się, by brytyjskie bazy były wykorzystywane do uderzeń w magazyny lub wyrzutnie irańskich rakiet w „celu defensywnym”. Zaznaczył, że siły brytyjskie nie są zaangażowane w ataki ofensywne na Iran. W sobotę USA i Izrael rozpoczęły ataki na Iran. Zapowiadano ich kontynuację w kolejnych dniach. W odpowiedzi Iran rozpoczął ataki na Izrael oraz inne państwa Bliskiego Wschodu, w tym na rozlokowane w regionie amerykańskie bazy.
Co Izraelczycy myślą o wojnie z Iranem? Moim głównym uczuciem jest na razie zmęczenie: ten konflikt nie jest którymś z kolei, my po prostu żyjemy w stanie ciągłej wojny – słyszy w odpowiedzi na to pytanie dziennikarz Wyborczej. Więcej w tekście Kacpra Maxa Lubiewskiego.
Cypr uruchamia mechanizm kryzysowy UE
Cypr, który w tym półroczu przewodniczy pracom Rady UE, zwołał na wtorek 3 marca naradę w ramach unijnego mechanizmu reagowania kryzysowego. Celem jest lepsza koordynacja działań państw członkowskich wobec eskalacji na Bliskim Wschodzie oraz wsparcie ewakuacji obywateli UE z regionu, co utrudniają zamknięte przestrzenie powietrzne i ataki Iranu. Ursula von der Leyen przez weekend rozmawiała także telefonicznie z przywódcami państw Bliskiego Wschodu, w tym tych zaatakowanych przez Iran.
Brytyjskie bazy na Cyprze
Cypr jest siedzibą brytyjskich Suwerennych Obszarów Bazowych w Episkopi i Dhekelii. Stacjonują tam żołnierze brytyjskiej armii, którzy odpowiadają za ochronę baz oraz wsparcie działań Wielkiej Brytanii w regionie. Obszary te obejmują 98 mil kwadratowych i umożliwiają Londynowi utrzymanie stałej obecności wojskowej we wschodniej części Morza Śródziemnego – czytamy na stronie brytyjskiej armii.
RAF Akrotiri pełni funkcję ważnego punktu operacyjnego dla samolotów wojskowych oraz elementu globalnej infrastruktury łączności Wielkiej Brytanii. Bazy mogą być wykorzystywane zarówno do operacji wojskowych, jak i humanitarnych. Brytyjscy żołnierze służą także w ramach misji pokojowej ONZ na Cyprze (UNFICYP) w ramach operacji TOSCA. Odpowiadają tam za utrzymanie integralności strefy buforowej między społecznościami grecką i turecką. Jak podkreślono, nie ma operacyjnego powiązania między siłami stacjonującymi w bazach a brytyjskim kontyngentem ONZ.
Czytaj także: Izrael zaatakował nowe cele w Libanie. „Każdy wróg zapłaci wysoką cenę”













