Według komunikatu tureckiej Dyrekcji Generalnej ds. Gospodarki Morskiej statek towarowy „Nadeżda” – należący do tureckiego armatora i płynący z rosyjskiego Noworosyjska do tureckiego portu Samsun – został zaatakowany w poniedziałek w odległości ok. 20 mil morskich (37 kilometrów) od Noworosyjska.
Na pokładzie jednostki znajdowała się 22-osobowa załoga, w tym 13 obywateli Turcji. Wstępne ustalenia wskazują na uszkodzenie części mieszkalnej oraz dziobu statku. Na pokładzie wybuchł pożar.
Tureckie władze poinformowały, że wszyscy członkowie załogi zostali bezpiecznie ewakuowani do rosyjskiego portu przez rosyjskie jednostki morskie. Trzech członków załogi odniosło poważne obrażenia.
Zaostrzenie działań wojennych na Morzu Czarnym
W wyniku rosyjskiej wojny przeciwko Ukrainie w ostatnich miesiącach na terytorium Turcji spadło kilka dronów produkcji rosyjskiej lub ukraińskiej, a na brzeg często wyrzucane były bezzałogowe uzbrojone jednostki pływające. W odpowiedzi na rosnące zagrożenia Turcja, Rumunia i Bułgaria powołały inicjatywę na rzecz bezpieczeństwa morskiego, której głównym zadaniem jest usuwanie dryfujących min morskich na Morzu Czarnym.
W lipcu Ukraina rozpoczęła intensywną operację przeciwko rosyjskiej flocie cieni na Morzu Czarnym i Azowskim, atakując dziesiątki statków w celu sparaliżowania logistyki przeciwnika, związanej z transportem na okupowany Krym.
Pomiędzy 6 a 18 lipca ukraińskie bezzałogowce zaatakowały 172 rosyjskie jednostki pływające – 118 na Morzu Azowskim i 54 na Morzu Czarnym. Tylko w nocy z 17 na 18 lipca uderzono w 13 jednostek: osiem statków do przewozu ładunków suchych, tankowiec, gazowiec, holownik i dwa żurawie pływające.
13 lipca drony zaatakowały dwa tankowce, Delta Harmony oraz Matilda, które miały załadowywać beczki ropy z Kazachstanu przy terminalu przeładunkowym Konsorcjum Rurociągów Kaspijskich na Morzu Czarnym.
Źródło: PAP












