-
Pod dnem Atlantyku, w rejonie podwodnego wulkanu Enmedio, zarejestrowano niewielkie wstrząsy, które skupiły uwagę naukowców monitorujących Wyspy Kanaryjskie.
-
Ostatnio sieć sejsmografów wykryła serię sygnałów sejsmicznych o magnitudzie 2,7 i 1, których źródło analizują specjaliści, by określić ich naturę.
-
Obecnie nie obowiązują nowe środki bezpieczeństwa ani ograniczenia na Wyspach Kanaryjskich, a sytuację uznaje się za monitorowaną bez oznak zagrożenia erupcją.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Enmedio to podwodny wulkan położony na dnie Oceanu Atlantyckiego pomiędzy Teneryfą a Gran Canarią. Charakteryzuje się podwodną strukturą wulkaniczną leżącą w kanale Anaga-Agaete. Jak donosi portal wp.pl wulkan ten jest cieszy się obecnie największym zainteresowaniem. Wszystko przez częstotliwość występowania wstrząsów w kanale oddzielającym obie wyspy.
Sieć sejsmografów wychwyciła serię nietypowych sygnałów
Ostatnie dni przyniosły wzrost zainteresowania Enmedio. Jak donosi hiszpański Narodowy Instytut Geograficzny (IGN), na wodach między Teneryfą i Gran Canarią odnotowano trzęsienie ziemi. Wyniosło ono o magnitudzie 2,7 w skali Richtera. Kilka godzin odnotowano kolejne trzęsienie ziemi, na Teneryfie. Miało magnitudę 1. Było odczuwalne było w najwyżej położonej gminie na tej wyspie Vilaflor de Chasna.
Specjaliści analizują obecnie liczbę zarejestrowanych wstrząsów, ich głębokość oraz rozmieszczenie. Każdy z tych elementów może pomóc określić, czy aktywność jest wynikiem naturalnych ruchów tektonicznych, czy też ma związek z przemieszczaniem się magmy we wnętrzu skorupy ziemskiej. To właśnie dlatego nawet słabe drgania są dokładnie badane i porównywane z wcześniejszymi pomiarami. Mimo że niektóre drgania są niewyczuwalne lub bardzo delikatne dla ludzi, to mogą mieć ogromne znaczenie.
Jak wygląda sytuacja na Wyspach Kanaryjskich?
Obecnie nie wprowadzono żadnych nadzwyczajnych środków bezpieczeństwa ani ograniczeń dla mieszkańców czy osób planujących wypoczynek na Wyspach Kanaryjskich. Ruch lotniczy i morski odbywa się normalnie, a lokalne władze nie wydały komunikatów wskazujących na konieczność zmiany planów podróży.
Specjaliści podkreślają, że archipelag należy do najlepiej monitorowanych regionów wulkanicznych w Europie. Te niewielkie wstrząsy nie zapowiadają erupcji wulkanów w perspektywie krótko i średnioterminowej. Największa aktywność sejsmiczna znajduje się między wyspami Teneryfa a Gran Canaria. To normalne, że każdego roku notuje się od 400 do 500 wstrząsów.


