Ewa Woydyłło rozgościła się w studiu youtube’owego kanału Trzeci Serwis, który traktuje o newsach ze świata tenisa, a następnie zaczęła mówić o Idze Świątek. Polska sportowczyni jako pierwsza w historii kraju wygrała turniej wielkoszlemowy w grze pojedynczej, jako pierwsza została medalistką olimpijską i jako pierwsza znalazła się na szczycie rankingu WTA (Women’s Tennis Association – największej organizacji tenisa kobiecego na świecie). Warto zaznaczyć, że liderką pozostawała przez łącznie 125 tygodni
Woydyłło-Osiatyńska – w trakcie podcastu „Return” – postanowiła poddać analizie kondycję emocjonalną tenisistki. – Przypuszczam, że ona się wypaliła, że tenis wystarczył jej na kilka lat spektakularnego wspinania się. Rozbłysła jak gwiazda, a teraz już nią nie jest – jest spadającym meteorem. I ciągle spada, spada – powiedziała.
„Wykreowała się na rozumną, dojrzałą, mądrą dziewczynę”
Kolejne jej słowa dotyczyły m.in. członkini jej sztabu – Darii Abramowicz. Ma ona za zadanie dbać o sferę emocjonalną Świątek, lecz – co zasugerowała Woydyłło – swoją rolę pełni ona jedynie dla pieniędzy. – Psycholog prawdopodobnie jest tam dla kasy, bo nieźle musi zarabiać. I nic nie robi – siedzi i ogląda mecze. Ja też bym tak chciała (…) Iga [Świątek – red.] się rozsypała. Jej język ciała woła, krzyczy: „Zwolnijcie mnie z tego koszmaru”. I kto ma to teraz zrobić? Psycholożka dobrze zarabia i co, sama się zwolni? – zapytała retorycznie.
Terapeutka postanowiła wspomniała o początkach kariery Świątek, która – w jej interpretacji – „wyskoczyła jako taka gwiazda”. – I jeszcze wykreowała się na taką rozumną, dojrzałą, mądrą dziewczynę. A jest prawdopodobnie głupiutka, wystraszona… (…) Tam nie siedzi tylko Abramowicz, ale też trzech, czterech panów, ojciec, siostra… – oceniła gorzko.
Oberwało się także Arynie Sabalence. Stwierdziła, że jest ona „facetem grającym w damskiego tenisa”, „ordynusem” i zarzuciła jej, że zachowuje się „wypindrza się” i „dmucha sobie gębę” (chodzi o zabieg medycyny estetycznej, który polega na powiększaniu ust – m.in. przy użyciu tzw. botoksu). Określiła ją też mianem „ruskiej baby”.
Właściciele podcastu (rozmowę z Woydyłło prowadził dziennikarz Lech Sidor) w dniu 4 sierpnia (we wtorek) zdecydowali o usunięciu odcinka ze znaną terapeutką. „Na etapie produkcji i postprodukcji błędnie i bardzo naiwnie uznaliśmy, że za wypowiadane w programie słowa odpowiada wyłącznie ich autorka. Po Waszym feedbacku i reakcji mediów zrozumieliśmy jednak, że na nas z kolei spoczywa odpowiedzialność za to, jakie treści trafiają do dyskursu tenisowego i jaki poziom będzie ten dyskurs trzymał” – przyznali w poście na platformie Facebook.
Zwrócili się też do sportowczyni. „Z całą mocą PRZEPRASZAMY Igę Świątek, jej Team oraz wszystkich kibiców” – podkreślili.
Znana psychiatrka oceniła wywiad. „Przebija się tu przede wszystkim pogarda i protekcjonalny stosunek”
Eksperci, którzy zapoznali się z całym wywiadem, postanowili poddać ocenie słowa wypowiedziane przez popularną psycholożkę.
Wśród nich jest psychiatrka Maja Herman – specjalistka ds. bezpieczeństwa informacyjnego w zdrowiu. – W tej wypowiedzi [Woydyłło – red.] przebija przede wszystkim pogarda i protekcjonalny stosunek, a po drugie – to, co we współczesnym świecie jest niezwykle szkodliwe, czyli infantylizowanie dorosłych ludzi – stwierdziła lekarka.
Zwróciła też uwagę na pewną wyraźną niesprawiedliwość. – Czy kiedykolwiek w przestrzeni publicznej ktoś powiedział o Wojciechu Fibaku, że jest „głupiutkim chłopakiem”? Nigdy nie słyszałam takiego sformułowania wobec mężczyzny. A tu pada określenie „głupiutka dziewczyna”. Mówimy przecież o dorosłej kobiecie, utytułowanej sportowczyni, która ma po prostu określony temperament i cechy osobowości – zaznaczyła.
Jej zdaniem „wywiad w dużej mierze opiera się na poniżaniu”. Herman odniosła się też do fragmentu, w którym terapeutka zasugerowała Świątek, by „poszła na studia”, bo tenis już jej nie cieszy. – Doradzanie wycofania się w momencie sukcesu to uczenie ludzi unikania. Unikanie jest strategią, która opłaca się wyłącznie krótkoterminowo – podkreśliła.













