Warto przypomnieć sekwencję zdarzeń w stolicy Katalonii. Zaczęło się jeszcze w weekend za sprawą wyborów szefa klubu. Władzę utrzymał Joan Laporta. Człowiek, który sprowadzał do Barcelony Roberta Lewandowskiego latem 2022 roku. Postać wiedząca najlepiej, ile wówczas dobrego zrobił transfer RL9 do stolicy Katalonii.
To był pierwszy, bardzo pozytywny sygnał, który pojawił się w kontekście kontynuacji przyszłości Polaka właśnie w barwach mistrzów Hiszpanii. Zwłaszcza biorąc pod uwagę, że Lewandowski jednoznacznie opowiedział się za Laportą przed wyborami szefa klubu na kolejne lata w szeregach Dumy Katalonii.
Robert Lewandowski zostaje w FC Barcelonie! Ależ wieści ws. przyszłości Polaka
Sam Laporta mógł jednak nie być wystarczającym argumentem – choć bardzo istotnym – w kontekście ruchów względem RL9 w Barcelonie. Dyrektor sportowy Deco, w przeszłości świetny portugalski piłkarz, długo nie był skory do podejmowania wiążących rozmów o przedłużeniu kontraktu dla kapitana reprezentacji Polski.
Lewandowski dał jednak kolejne, niezwykle istotne argumenty, przełamując się w meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów. FC Barcelona rozbiła na swoim terenie Newcastle United aż 7:2. Dwa trafienia zanotował właśnie RL9, a o jego występie i powrocie na skuteczną, snajperską ścieżkę, rozpisywały się media właściwie całego świata.
W konsekwencji nie trzeba było też długo czekać na nowe wieści związane z kontraktem Polaka i przyszłością w barwach Barcy. Tak, jak informowano już kilka miesięcy wcześniej, istnieje wersja nowej roli Lewandowskiego w klubie. Polak ma przedłuży umowę o kolejny rok – do końca sezonu 2026/27. Do tego ma dojść obniżka pensji RL9 oraz rola mentora dla napastnika, który ma zostać nowym numerem 1 w stolicy Katalonii.
Kto nim będzie? Najczęściej w tym kontekście wymieniany jest Argentyńczyk Julian Alvarez. To zawodnik występujący w barwach Atletico Madryt, mający na swoim koncie również przeszłość m.in. w Manchesterze City – pod okiem trenera Pepa Guardioli.
Czyżby zatem saga z przyszłością Lewandowskiego właśnie dobiegała końca? Wydaje się, że przy takim układzie – nie ma przegranych. Lewandowski pozostanie w Barcelonie, w której czuje się wraz z rodziną bardzo dobrze, do tego klub będzie mógł liczyć na doświadczenie polskiego piłkarza. Podobnie wygląda sytuacja z Wojciechem Szczęsnym. Doświadczony bramkarz przyjął rolę drugiego golkipera za plecami Joana Garcii. Kiedy jednak Hiszpan ma swoje zdrowotne problemy, trener Hansi Flick i cała drużyna, może liczyć na dodatkowe wsparcie na boisku ze strony byłego reprezentanta Polski.
Na oficjalne potwierdzenie przedłużenia umowy Barcelony z Lewandowskim trzeba będzie zapewne jeszcze chwilę poczekać. Kontrakt Polaka wygasa w czerwcu b.r.












