W skrócie
-
Marynarka wojenna Francji zatrzymała rosyjski tankowiec objęty sankcjami na wodach Atlantyku, we współpracy z sojusznikami, w tym Wielką Brytanią.
-
Przejęty statek należał do tzw. floty cieni, a zatrzymanie było elementem międzynarodowej akcji zwalczania tego typu jednostek.
-
W ostatnich miesiącach Francja przechwyciła również inne tankowce floty cieni, a liczba objętych sankcjami statków sięga niemal 600.
Rosyjski tankowiec Tagor został zatrzymany w niedzielę rano na wodach międzynarodowych. Przechwycony statek wchodzący w skład tzw. „floty cieni” jest objęty sankcjami i – jak zaznaczył w internetowym wpisie prezydent Francji Emmanuel Macron – stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa i środowiska.
„Nasza determinacja jest niezłomna i niezachwiana” – podkreślił francuski przywódca.
Rosyjski tankowiec zatrzymany. Wielka operacja Francji i Wielkiej Brytanii
Jak dodał polityk, „niedopuszczalne jest, aby statki obchodziły międzynarodowe sankcje, naruszały prawo morza i finansowały wojnę, którą Rosja prowadzi z Ukrainą od ponad czterech lat”.
To czwarte tego typu przechwycenie rosyjskiego statku „floty cieni” przeprowadzone przez Francję.
Paryż od wielu miesięcy angażuje się w międzynarodową akcję zwalczania rosyjskiej „floty cieni”. Francuskie władze informowały wcześniej o przechwyceniu tankowców Grinch, Boracay i Deyna na Morzu Bałtyckim i Północnym, podejrzewanych o pływanie pod fałszywą banderą.
Jak pisał w styczniu francuski prezydent, „działania 'floty cieni’ przyczyniają się do finansowania agresywnej wojny przeciwko Ukrainie”, dlatego kluczowa jest w tym kontekście międzynarodowa współpraca wojskowa.
„Flota cieni” pod lupą zachodnich władz. Są pierwsze wyroki
W marcu francuski wymiar sprawiedliwości po raz pierwszy skazał również chińskiego kapitana tankowca „floty cieni” za nieprzestrzeganie poleceń władz po tym, jak siły specjalne weszły na pokład statku „Boracay”. Mężczyzna otrzymał rok więzienia i karę 150 tys. euro.
Politico podkreśla, że mimo spektakularnych akcji europejskich wojsk, wciąż zatrzymują one jedynie ułamek statków nielegalnie transportujących surowce.
„Niewiele europejskich stolic jest w stanie długo utrzymać zdecydowaną postawę, w związku z czym przypadkowe abordaże są potencjalną eskalacją, jeśli nie zostały strategicznie przygotowane” – zauważa Charlie Edwards z Międzynarodowego Instytutu Badań Strategicznych (IISS). Zdaniem eksperta tego typu operacje coraz częściej są jednak sygnałem ostrzegawczym dla Kremla.
„Flota cieni” to tajna sieć tankowców Moskwy wykorzystywana do omijania zachodnich sankcji na transport rosyjskiej ropy. Statki wchodzące w skład nielegalnej siatki pływają pod obcymi banderami i używają nieważnych danych, aby uniknąć śledzenia przez radary.
W związku z rosyjską inwazją na Ukrainę, Zachód zintensyfikował działania uderzające w nielegalny transport. Na ten moment sankcjami objętych jest blisko 600 statków podejrzewanych o przynależność do „floty cieni”.
Źródło: Politico, AFP, Le Parisien, BBC












