-
Rodzina Józefa M., który zaorał asfalt w Gliwicach, próbowała poprzez pełnomocnika złożyć zażalenie na tymczasowy areszt zastosowany wobec 60-latka – donosi „Fakt”.
-
Jak podaje dziennik, Sąd Rejonowy w Gliwicach nie rozpatrzył zażalenia z powodu błędów formalnych.
-
Józef M. usłyszał zarzut zniszczenia mienia znacznej wartości po tym, jak zaorał około 200 metrów nowego asfaltu, twierdząc, że droga należy do niego.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
– Na ten moment nie ma prawidłowo wniesionego zażalenia na areszt – przekazała w rozmowie z „Faktem” sędzia Agata Dybek-Zdyń, rzeczniczka Sądu Okręgowego w Gliwicach. Dziennik nieoficjalnie ustalił, że pismo zawiera błędy i musi zostać uzupełnione.
Sprawa rolnika z Gliwic. Rodzina złożyła zażalenie na areszt tymczasowy
Dopóki do sądu nie wpłynie zażalenie złożone w postaci spełniającej wymogi formalne, pismo nie zostanie poddane ocenie.
W sprawę Józefa M. angażuje się między innymi siostra mężczyzny. – Liczę, że szybko go zobaczę. Cela to nie jest dla niego miejsce – powiedziała „Faktowi”.
– Próbowałam się z nim skontaktować zaraz po aresztowaniu, dostarczyć mu jakieś ubrania, bo prosto z pola go wzięli w roboczych ubraniach, ale nie pozwolono. Jest mi bardzo przykro – relacjonowała kobieta.
W imieniu 60-latka działania podejmuje pełnomocnik. – Dzisiaj przez moje ręce przeszło tylko jedno upoważnienie do obrony, udzielone przez pana rolnika. Wiem, że jest jeden obrońca ustanowiony w sprawie, który ma pełnomocnictwo bezpośrednio od pana rolnika – przekazał „Faktowi” Miłosz Żymełka z Prokuratury Rejonowej Gliwice-Zachód.
Rolnik zniszczył świeżo położony asfalt. Twierdzi, że jest właścicielem drogi
W niedzielę Józefowi M. przedstawiono zarzut zniszczenia mienia o znacznej wartości. Chodzi o świeżo położony asfalt na ul. Rybackiej w Gliwicach. W piątek rolnik wjechał na drogę ciągnikiem i przy użyciu pługa zaorał około 200 metrów nowej nawierzchni.
Zdaniem mężczyzny droga ta należy do niego, a prowadzone na niej prace przebiegają nielegalnie. Rolnika zatrzymano na gorącym uczynku, a Sąd Rejonowy w Gliwicach przychylił się do wniosku prokuratury o tymczasowe aresztowanie 60-latka na trzy miesiące.


