Policja otrzymała informację o możliwym zamachu na premiera Donalda Tuska oraz szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza – przekazał w niedzielę (11 października) rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński.
Rzecznik rządu Adam Szłapka na antenie Polsat News powiedział, że choć sytuacja „oczywiście jest poważna”, premier „normalnie pracuje” w Warszawie, a tego typu informacje „nie wpływają bezpośrednio na zmianę trybu” jego funkcjonowania.
Jeszcze tego samego dnia o godz. 11 w centrum antyterrorystycznym ABW odbyło się spotkanie funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz przedstawicieli służb podległych MSWiA – policji i Służby Ochrony Państwa.
Dobrzyński: Sprawę traktujemy śmiertelnie poważnie
Po zakończonym spotkaniu Jacek Dobrzyński przekazał, że polskie służby traktują groźby „śmiertelnie poważnie”. – Wiem, że na wielu antenach wielu pseudoekspertów wypowiada się dzisiaj z niedowierzaniem i pyta, dlaczego poinformowaliśmy o tej sprawie. Dlatego, że – podkreślam – jest ona śmiertelnie poważna – powiedział.
– Z miesiąca na miesiąc, z roku na rok coraz więcej różnego rodzaju pogróżek i gróźb wpływa do policji, SOP-u i innych służb. Dotyczą one Polski i Polaków. W tym przypadku mówimy o pogróżkach skierowanych wobec najważniejszych osób w państwie, dotyczących bezpieczeństwa i życia premiera oraz wicepremiera – dodał.
Groźba zamachu na członków rządu. „Duże prawdopodobieństwo”
Dobrzyński poinformował również, że sygnały o możliwym ataku na członków rządu wpłynęły najpierw do Służby Ochrony Państwa. To jej funkcjonariusze jako pierwsi weryfikują takie informacje, a następnie przekazują zebrane materiały policji. Ta, korzystając z własnych źródeł i kanałów, próbuje dokładniej wyjaśnić sprawę, zweryfikować informacje i uprawdopodobnić zagrożenie.
– Mówimy o dużym prawdopodobieństwie spełnienia tych gróźb. Dlatego nasi ministrowie – minister Marcin Kierwiński i minister Tomasz Siemoniak – uznali, że w tej sytuacji niezbędne jest połączenie sił. W Centrum Antyterrorystycznym spotkali się funkcjonariusze, którzy ustalili dalsze czynności, jakie w tej bardzo poważnej sprawie będą podejmować policjanci i funkcjonariusze SOP-u – przekazał Dobrzyński.
– W ostatnim tygodniu dużo mówimy o radykalizacji młodzieży, ale także osób dorosłych. Pojawiają się różnego rodzaju pogróżki, które później okazują się na przykład głupimi żartami. W tym przypadku jednak mówimy o dużym prawdopodobieństwie faktycznego spełnienia tych gróźb – podkreślił.
Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych ze względów bezpieczeństwa nie przekazał żadnych konkretnych informacji na temat tego, co właściwie się wydarzyło, kto jest autorem gróźb ani na jakim etapie są działania służb. Zapewnił, że funkcjonariusze „ustalili dalsze czynności, które będą podejmować w tej bardzo poważnej sprawie”. – Służby pracują. Jestem przekonany, że o efektach ich pracy też niebawem będziemy mogli dokładnie poinformować – dodał.


