Proces rozpoczyna się w 9 marca, niemal rok po aresztowaniu Imamoglu i odsunięciu go od zarządzania największą turecką metropolią. Już po zatrzymaniu, Imamoglu został oficjalnie wybrany na kandydata na prezydenta w wyborach w 2028 roku. Zaproponowała go największa w Turcji partia opozycyjna – Republikańska Partia Ludowa (CHP). Pełniącym obowiązki burmistrza Stambułu jest obecnie Nuri Aslan, inny polityk CHP.
Proces odbędzie się w sali kompleksu sądowo-więziennego Marmara. Imamoglu przebywa w areszcie razem ze współpracownikami. Poza nimi w poniedziałek przed sądem stanie 401 innych oskarżonych w sprawach korupcyjnych w Stambule.
Prokuratura zażądała dla opozycjonisty 2352 lat więzienia za założenie i przewodzenie domniemanej organizacji przestępczej, którą podejrzewa się o doprowadzenie do strat w wysokości 161 mld lir tureckich (ok. 3,6 mld dolarów). 56-latek jest oskarżony łącznie o 140 przestępstw, m.in. o założenie siatki korupcyjnej, 12 przypadków brania łapówki, siedem przypadków prania brudnych pieniędzy, siedem oszustw na szkodę instytucji publicznej, 70 ustawień przetargów, ukrywanie dowodów czy zanieczyszczanie środowiska.
Akt oskarżenia przedstawiony przez prokuratora generalnego Stambułu Akina Gurleka – obecnie ministra sprawiedliwości Turcji – liczy niemal 4 tys. stron.
CHP mówi o nagonce politycznej
Imamoglu i jego środowisko polityczne utrzymują, że jest niewinny. Sam proces opozycjonista nazywa nagonką tureckich władz, wymierzoną w oponentów. Jego ujęcie uruchomiło falę masowych zatrzymań urzędników i polityków CHP. W aresztach przebywa obecnie 15 burmistrzów tej partii. Zatrzymanie popularnego opozycjonisty wywołało także w Turcji największe od 2013 roku demonstracje. Rząd tego kraju podkreśla, że wymiar sprawiedliwości działa niezależnie, a zarzuty opierają się na twardych dowodach.
Kandydat CHP na prezydenta rozpoczął polityczną karierę w 2008 roku, wstępując w szeregi tej najstarszej tureckiej partii. W 2014 roku został burmistrzem jednej z dzielnic Stambułu – położonego na europejskim krańcu metropolii Beylikduzu. W 2019 roku wygrał wyścig o fotel burmistrza metropolii, pokonując kandydata rządzącej Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP). Po kilkunastu dniach wyniki wyborów zostały anulowane, a głosowanie powtórzone. Kandydat CHP pokonał w powtórce rywala z jeszcze większą różnicą głosów, kończąc ponad 20-letnie rządy AKP w mieście.
Imamoglu, oprócz oskarżeń o korupcję, ma jeszcze jeden problem. W oddzielnej sprawie zakwestionowano ważność jego dyplomu uniwersyteckiego, którego posiadanie jest konstytucyjnym wymogiem dla kandydatów na prezydenta Turcji.
Czytaj także: Gen. Wojciechowski: Nie sądziłem, że dożyję czasów, gdy będziemy tak realnie ćwiczyć Artykuł 5. Rozmowa Doroty Roman na Wyborcza.pl













