Sąd przychylił się do wniosku Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze i zastosował wobec mężczyzny miesięczny areszt. Śledczy wskazywali na obawę ucieczki oraz utrudniania postępowania.
Policja wystąpi o deportację 36-latka
W sprawie obywatela Ukrainy ma zostać skierowany także wniosek o wydalenie go z kraju. Jak przekazała w rozmowie z „Faktem” mł. asp. Anna Baran z Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze, dokument zostanie przesłany do Straży Granicznej.
To właśnie Straż Graniczna podejmie decyzję w sprawie ewentualnej deportacji. Mężczyzna nie ma stałego meldunku w Polsce, a jego karta pobytu straciła ważność.
Sąd zdecydował o miesięcznym areszcie
Prokuratura wnioskowała o tymczasowe aresztowanie podejrzanego, argumentując, że może on próbować uciec lub wpływać na dalszy przebieg postępowania.
– Sąd przychylił się do wniosku i zastosował wobec obywatela Ukrainy areszt tymczasowy – przekazała prok. Ewa Antonowicz z Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze.
36-latek ma spędzić w areszcie miesiąc.
Groźby padły podczas rozmowy w internecie
Mężczyzna został zatrzymany w miejscu pracy, a następnie doprowadzony do prokuratury. Usłyszał zarzuty dotyczące znieważenia konstytucyjnego organu państwa oraz kierowania gróźb karalnych.
Sprawa dotyczy nagrania z internetowej rozmowy, które trafiło do sieci. Według ustaleń śledczych 36-latek mówił, że ma broń do „zabijania dyktatorów”, a wśród wymienionych przez niego osób znalazł się prezydent Karol Nawrocki.
Za zarzucane czyny grozi mu do trzech lat więzienia.


