Do dramatycznego zdarzenia doszło 15 września w jednym z podziemnych garaży w Warszawie. Napastnicy podeszli do niczego niespodziewającej się ofiary, po czym od razu ją zaatakowali. Ze wstępnych ustaleń wynika, że mężczyźni przyłożyli napadniętemu nóż do gardła oraz celowali do niego z pistoletu.

Wywieźli ofiarę do lasu i grozili śmiercią

Chwilę później poszkodowany został siłą wrzucony do swojego własnego samochodu marki BMW. Napastnicy wywieźli go do lasu, a następnie zażądali natychmiastowego oddania pieniędzy. Z informacji policyjnych wynika, że napastnicy ostatecznie zostawili ofiarę i uciekli z miejsca zdarzenia.

– Doszło do napaści na mężczyznę w garażu podziemnym. Dwaj mężczyźni mieli podejść do ofiary, przyłożyć mu nóż do gardła i pistolet i grozić śmiercią. Napadnięty został potem wrzucony do swojego BMW i wywieziony do lasu. Tam napastnicy również mu grozili i żądali od niego pieniędzy – powiedziała podinsp. Marta Sulowska z Komendy Policji Warszawa-Wola.


Zobacz wideo

Napaść na tle rabunkowym i pościg – dwóch 16 latków trafiło w ręce policjantów z warszawskiej Woli

Akcja służb i surowe konsekwencje prawne

Sprawą od razu zajęli się policjanci z Woli, kryminalni z Komendy Stołecznej Policji oraz specjaliści z oddziałów antyterrorystycznych z Warszawy, Białegostoku oraz jednostki „BOA”. W wyniku wspólnych działań i namierzenia podejrzanych zatrzymano trzech mężczyzn w wieku 25, 47 i 51 lat z Warszawy oraz okolic Siedlec. Podczas sprawdzania mieszkania jednego z nich policjanci znaleźli broń palną.

Zarzuty napaści z niebezpiecznym narzędziem w ręku oraz bezprawnego uwięzienia usłyszeli dwaj główni sprawcy w wieku 25 i 51 lat. Jeden z nich odpowie również przed sądem za nielegalne posiadanie broni bez wymaganych dokumentów. Na wniosek prokuratora sąd zdecydował, że obaj podejrzani spędzą najbliższe trzy miesiące w areszcie. Grozi im nawet do 20 lat więzienia.

Wobec trzeciego z zatrzymanych, 47-latka, zastosowano mniej surowe środki zapobiegawcze – dozór policyjny, zakaz kontaktowania się z pozostałymi podejrzanymi oraz zakaz wyjazdu z kraju.

To już kolejny akt oskarżenia ws. porwania

Do Sądu Okręgowego w Katowicach wpłynął 10 września akt oskarżenia przeciwko 45-latkowi, który 2 marca porwał kobietę sprzed galerii handlowej przy ul. Chorzowskiej. Zamaskowany napastnik wsiadł na tylne siedzenie samochodu 42-latki, przycisnął ją do fotela i groził nożem przyłożonym do szyi. Kazał kobiecie odjechać w okolice Piekar Śląskich. W trakcie szamotaniny poszkodowana została raniona w nadgarstek. Sprawca wypuścił kobietę dopiero po zabraniu jej pieniędzy oraz dowodu osobistego, którym chciał zastraszyć ofiarę i zapobiec zawiadomieniu policji.

Grozi mu do 20 lat więzienia. „Złożył obszerne wyjaśnienia, w których częściowo przyznał się do popełnienia zarzucanych mu przestępstw” – dodała katowicka prokuratura.

Źródło: PAP

Share.
Exit mobile version