Hiszpania sięgnęła po mistrzostwo świata w 2026 roku, pokonując Argentynę 1:0 po dogrywce. O triumfie przesądził Ferran Torres, który trafił do siatki w 106. minucie. Wielki finał zakończył się jednak nie tylko radością Hiszpanów, ale też gwałtowną awanturą, która wybuchła zaraz po ostatnim gwizdku. Takich scen, w takim momencie nikt nie powinien oglądać.
Finał mundialu 2026. Paredes wpadł w szał po meczu
Decydujący moment finału nastąpił w dogrywce. To właśnie wtedy Ferran Torres zdobył bramkę, która zapewniła reprezentacji Hiszpanii drugie mistrzostwo świata w historii. Argentyna kończyła mecz w osłabieniu, bo w doliczonym czasie drugiej połowy drugą żółtą kartkę zobaczył Enzo Fernandez.
Największe emocje przyszły już po zakończeniu spotkania. Nagrania pokazują, że tuż po ostatnim gwizdku Leandro Paredes podszedł do Erica Garcii i chwycił go za szyję. Na to natychmiast zareagował Gavi, który w tym meczu pozostawał rezerwowym. Sytuacja błyskawicznie się zaostrzyła. Paredes skierował agresję także w stronę młodego Hiszpana, szarpnął go i powalił na murawę. W jednej chwili wokół zawodników zebrała się grupa piłkarzy obu drużyn i rozpoczęła się przepychanka.
W innym miejscu boiska doszło też do ostrej wymiany zdań między Nicolasem Otamendim a Rodrim. Napięcie było tak duże, że do rozdzielania zawodników ruszyli nie tylko piłkarze z ławki, ale również członkowie sztabów szkoleniowych. W środek zbiegowiska wbiegli także Lionel Scaloni i Thiago Almada, którzy próbowali uspokoić sytuację i powstrzymać dalszą eskalację konfliktu.
Ostatecznie służbom porządkowym, rezerwowym i członkom sztabów udało się rozdzielić zawodników. Dopiero wtedy piłkarze „La Furia Roja” mogli rozpocząć świętowanie jednego z największych sukcesów w historii swojej reprezentacji.
Pierwszy taki mundial w historii
XXIII mistrzostwa świata w piłce nożnej miały wyjątkowy charakter. Turniej rozgrywany od 11 czerwca do 19 lipca po raz pierwszy odbywał się jednocześnie w trzech państwach – Stanach Zjednoczonych, Meksyku i Kanadzie. Była to również historyczna edycja pod względem skali, ponieważ w rywalizacji uczestniczyło aż 48 reprezentacji.
Do turnieju jako obrońcy tytułu przystępowali Argentyńczycy, jednak tym razem nie zdołali ponownie sięgnąć po trofeum. W finale musieli uznać wyższość mistrzów Europy, czyli reprezentacji Hiszpanii. Dla La Furia Roja to drugi triumf w historii mundiali – pierwszy Hiszpanie wywalczyli w 2010 roku.













