W głosowaniu w Sejmie Marcin Horała zgłoszony przez klub Rozwój Plus uzyskał 254 głosy, a jego kontrkandydat do obsadzenia jednego miejsca w prezydium Marcin Ociepa z PiS zdobył 167 głosów. Oznacza to, że nowym wicemarszałkiem został Horała.
– Odbieram ten wybór bardzo źle, bo to pogłębia różnice między nami – mówi Interii senator Stanisław Karczewski, były marszałek Senatu.
– Absolutnie powinien zostać wybrany kandydat Prawa i Sprawiedliwości. To złamanie zasad, które obowiązywały zawsze. Był to największy klub z wyborów, powinien mieć marszałka. Wcześniej nie wybierano pani marszałek Elżbiety Witek, a teraz naszego nowego kandydata. Platforma Obywatelska kiedyś za to bardzo słono zapłaci – ostrzega polityk Prawa i Sprawiedliwości.
Na początku tej kadencji Sejmu doszło do precedensu, bo największy klub opozycyjny przepadał w kolejnych głosowaniach i od blisko trzech lat nie ma w prezydium wicemarszałka. Czy zapowiedź Karczewskiego oznacza, że jeśli władza się zmieni, to podobny los spotka przedstawiciela Koalicji Obywatelskiej?
– Mogą się żegnać z wicemarszałkiem w następnej kadencji. Bo to, co zrobili, jest po prostu podłością – podkreśla Karczewski.
Bochenek: To smutne, że tak szybko przeszli na drugą stronę
Rozgoryczenia wynikiem głosowania nie ukrywa też Rafał Bochenek, rzecznik prasowy Prawa i Sprawiedliwości. Polityk nie ma wątpliwości, że „ugrupowanie Rozbój Plus wspólnie z Tuskiem zaczęło zwalczać PiS”.
– To smutne, że tak szybko przeszli na drugą stronę i ramię w ramię z koalicją 13 grudnia łamią reguły funkcjonujące w parlamencie od 36 lat – przekazał Interii Bochenek.
– Rozumiem, że zamiast zasad, wartości ważniejsze są apanaże, funkcje i własne ambicje. Bilans jest taki, że to szkodzi bardzo mocno obozowi patriotycznemu. Widocznie taki zamysł ma Morawiecki – wzrusza ramionami polityk PiS.
Tymczasem Szymon Szynkowski vel Sęk ze stowarzyszenia Rozwój Plus chwali wybór Horały, z którym siedzi ramię w ramię w Sejmie.
– Państwowiec i twardziel. Sprawny zawodnik lubiący politycznie grać w ofensywie, ale jednocześnie mocny merytorycznie. Nie do pokonania w dyskusji. Duża wiedza. Sądzę, że będzie znakomitym marszałkiem i koszmarem koalicji – mówi nam Szynkowski vel Sęk.
A co z atakami kolegów z PiS? – Mam nadzieję, że PiS przestanie wojować z nami, a zacznie z Tuskiem – odpowiada Szynkowski vel Sęk.
Iskrzy po głosowaniu, iskrzyło przed nim
Tuż przed głosowaniem politycy przedstawiali sylwetki kandydatów. Było tu sporo uszczypliwości i słownych wymian. Mariusz Błaszczak z PiS przekonywał, że najlepszym kandydatem jest Ociepa.
– Głosowanie na polityka z opozycji, która jest opozycją koncesjonowaną, będzie sprzyjało Donaldowi Tuskowi. Proszę o poparcie dla Marcina Ociepy, przedstawiciela rzeczywistej opozycji w Sejmie – apelował.
Po tych słowach śmiechem wybuchnął marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty i po chwili wyjaśnił, co go tak rozbawiło. – Trochę się śmieję, bo właśnie premier Morawiecki się dowiedział, że przez sześć lat był premierem koncesjonowanym – sprecyzował.
Do słów Błaszczaka odniósł się natomiast Łukasz Schreiber, który przedstawił sylwetkę Horały.
– Rozwój Plus to nie jest opozycja koncesjonowana i proszę, by takich etykietek nie przydzielać. Warto spojrzeć na czyny, a nasze są jednoznaczne i będziemy je potwierdzać w tym Sejmie. Odnosimy się z sympatią do kandydatury Marcina Ociepy. Drugi i trzeci klub powinny mieć przedstawiciela w prezydium. Chcieliśmy, by wszystkie kluby miały swojego przedstawiciela i złożyliśmy taki projekt – wyjaśniał Schreiber, do którego po chwili bezpośrednio zwrócił się Przemysław Czarnek.
– To bardzo przykry moment zabierać głos w tej sprawie. Drogi Łukaszu Schreiber, niestety za chwilę twój apel o poparcie waszego kandydata, który nie jest kandydatem największego klubu opozycyjnego, zostanie wysłuchany przez postkomunistycznego marszałka, który poprze waszego kandydata. Niestety, wstyd na całą Polskę! – ocenił kandydat PiS na premiera.
Schreiber odpowiedział: – Dwa lata, osiem miesięcy i 14 dni. Tyle czasu zajęło znalezienie kandydata. I słyszeliśmy, że to sprawa kompletnie nieistotna. A teraz słyszymy, że to sprawa racji stanu i przyszłości prawicy. Szanowny drogi Przemku, mam taką prośbę, my nie będziemy atakować PiS, dla nas przeciwnikiem jest ktoś inny. Chcemy dołączyć do twojego hasła, które promujesz, „pokój na prawicy”, znakomite hasło – zakończył Schreiber.
Łukasz Szpyrka












