
Turniej główny w Melbourne startuje już w najbliższą niedzielę (tj. 18 stycznia). Iga Świątek dwukrotnie dotarła do półfinału imprezy, w 2022 i 2025 roku. W pierwszym z przypadków Polka przegrała mecz o finał z Danielle Collins. Amerykanka to dosyć specyficzna postać światowego tenisa, wzbudzająca spore emocje. Zwłaszcza w kontekście „konfliktu” właśnie ze Świątek, który z małymi przerwami, trwa od turnieju olimpijskiego w Paryżu.
Australian Open: Danielle Collins szybko przekreśliła Igę Świątek
Przypominając, w Paryżu obie panie spotkały się na etapie ćwierćfinału imprezy. Ostatecznie górą była Świątek, choć Amerykanka bardzo chciała zamknąć drogę do złota polskiej mistrzyni. Po ostatniej piłce Collins przy siatce zwróciła uwagę Polce na jej zachowanie, sugerując, że jest nieszczera.
Różne uszczypliwości pod adresem polskiej zawodniczki ze strony Amerykanki pojawiały się również w mediach społecznościowych Collins. Dodatkowo medialnie atmosfera była podgrzewana przed bezpośrednimi pojedynkami. W dwóch ostatnich meczach z 2025 roku Polka przegrała z reprezentantką USA w turnieju WTA 1000 w Rzymie (1:6, 5:7), rewanżując się jednak podczas Wimbledonu wygraną 6:2, 6:3.
Aktualnie Collins jest ekspertką telewizyjną. Przy okazji ruszającego Australian Open 2026 przyznała, gdzie upatruje ew. sensacji i wyeliminowania w pierwszych rundach imprezy – patrząc na zawodniczki i zawodników z czołowych dziesiątek rankingów WTA i ATP.
Nie jest niespodzianką, że z uśmiechem na ustach Collins wskazała na Świątek. Argumentując, że Polka ma za sobą dwie porażki w United Cup i może mieć problemy również w trakcie imprezy w Melbourne.
Dodajmy, że Świątek przegrała w Sydney, jako członkini reprezentacji Polski, z Amerykanką Coco Gauff oraz Szwajcarką Belindą Bencić.
Iga Świątek i jej wszystkie tytuły mistrzowskie
Polka w swojej dotychczasowej karierze sięgnęła łącznie aż po 25. mistrzowskie tytuły na kortach niemal całego świata.
Świątek triumfowała w sześciu zmaganiach w Wielkim Szlemie, czterokrotnie na kortach Rolanda Garrosa (2020, 2022, 2023 i 2024), raz na US Open (2022) oraz Wimbledonie (2025). Do tego należy dopisać prestiżowy triumf w WTA Finals (2023).
Poza tym, wygrane w turniejach rangi WTA 1000, odpowiednio w: Rzymie (2021, 2022, 2024), Dosze (2022 i 2024), Indian Wells (2022 i 2024), Miami (2022), Pekinie (2023), Madrycie (2024) oraz to najnowsze w Cincinnati (2025).
Na liście są również zmagania WTA 500, kolejno: Adelajda (2021), Stuttgart (2022 i 2023), San Diego (2022), Dosze (2023) i Seulu (2025). Plus polski akcent, WTA 250 w Warszawie (2023).
Po turnieju olimpijskim w Paryżu (2024) do tej listy należy dopisać brązowy medal igrzysk. Pierwszy krążek w historii polskiego olimpizmu wyciągnięty z rywalizacji na kortach tenisowych. Choć jak sama tenisistka wspomniała, po wygranej w Wimbledonie, gdyby mogła, zamieniłaby jednego z wygranych Wielkich Szlemów – na olimpijskie złoto.











