W sprawie posła Króla Sejm przeprowadził trzy głosowania. Dwa razy posłowie głosowali nad wnioskiem o wyrażenie zgody na uchylenie immunitetu politykowi KO, ponieważ Europejski Prokurator Generalny zarzuca politykowi KO popełnienie dwóch czynów zabronionych.
W pierwszym głosowaniu „za” było 436 posłów, „przeciw” 2, a od głosu wstrzymało się 3 posłów. W drugim głosowaniu „za” było 437 posłów, „przeciw” 2, a od głosu wstrzymało się 3 posłów. Następnie Sejm decydował ws. wniosku o zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie posła Króla. „Za” było 181 posłów, „przeciw” 251, a od głosu wstrzymało się 5 posłów.
Sprawa Wojciecha Króla. Na komisji regulaminowej obecna była europejska prokuratorka generalna
Takie głosowanie zarekomendowała w środę Sejmowi komisja regulaminowa. Na jej środowym posiedzeniu obecna była europejska prokuratorka generalna Laura Kovesi, która powiedziała, że wniosek Prokuratury Europejskiej ws. uchylenia immunitetu Królowi „jest koniecznym etapem proceduralnym, który wymagany przez prawodawstwo unijne, jak i polskie”.
Kovesi mówiła, że Prokuratura Europejska otworzyła śledztwo dotyczące „złożonego procesu korupcyjnego, który miał negatywny wpływ na interesy UE”. Postępowanie obejmuje kilka osób podejrzanych o czyny związane z zarządzaniem funduszami przeznaczonymi na projekty unijne. Wskazała, że chodzi o zarzuty dotyczące korupcji i ingerencji w proces zamówień publicznych.
Na posiedzeniu komisji Paweł Śliz (Polska 2050) – który został obrońcą Króla wybranym spośród posłów – zarzucał europejskiej prokuratorce generalnej, że we wniosku o uchylenie immunitetu są braki i błędy formalne i nie ma przedstawionych żadnych dowodów na winę Króla.
Król: Zostałem zarażony kontekstem
Sam poseł KO również krytykował wniosek Prokuratury Europejskiej, który zawiera według niego błędy, takie jak m.in. stwierdzenie, że obiecywał w 2023 roku komuś „załatwienie” posady dyrektorskiej, tymczasem – mówił Król – ta osoba sprawowała już taką funkcję od 2021 roku. Powiedział też, że we wniosku skierowanym do Sejmu nie zarzuca mu się czynów, które pojawiły się w oficjalnym komunikacie Prokuratury Europejskiej. Mówił o łączeniu go z wydarzeniami, z którymi nie miał nic do czynienia, ocenił, że został „zarażony kontekstem”.
Obszernie opowiadał też o przeszukaniach swojego domu, stresie z tym związanym i konsekwencjach rodzinnych. Mówił, że wchodzono do jego domu m.in., gdy był w Sejmie, a służby o tym wiedziały. Ponadto podnosił również, że jest przewodniczącym Rady Mediów Narodowych i ma „nienaruszalną kadencję”.
>>>>>>>> Test dla rządzących. Lojalność wobec unijnej instytucji albo solidarność z posłem Królem, partyjnym kolegą z KO – pisze Ewa Ivanova na Wyborcza.pl >>>>>>>>
Sprawa Wojciecha Króla. Wniosek Prokuratury Europejskiej
Prokuratura Europejska na początku maja poinformowała o złożeniu wniosku ws. uchylenia immunitetu jednemu z czynnych posłów na Sejm RP. Nie podała wówczas, o kogo chodzi. Wskazała, że wniosek został złożony „w związku z podejrzeniem płatnej protekcji w ramach śledztwa (…) związanego z modernizacją infrastruktury tramwajowej w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii”. Potem okazało się, że wniosek dotyczył posła Króla.
On sam 25 czerwca oświadczył, że treść wniosku „nie ma absolutnie nic wspólnego z oficjalnymi, sensacyjnymi komunikatami prokuratury”. „Brak w nim jakiegokolwiek związku z aferą korupcyjną w Tramwajach Śląskich, o której przez ostatnie tygodnie rozpisywały się media” – stwierdził poseł KO. Później powiedział PAP, że „prokuratura pisała, że chcą mu postawić zarzuty płatnej protekcji przy ustawianiu przetargów na modernizację w spółce Tramwaje Śląskie”. – Wniosek w ogóle tego nie dotyczy. Zupełnie inny kaliber – podkreślił.
CBA w komunikatach opisujących aferę w Tramwajach Śląskich pisała, że: „Z ustaleń śledztwa wynika również, że w kilku przypadkach korzyści finansowe przekazano posłowi. W związku z podejrzeniem płatnej protekcji Europejska Prokurator Generalna zwróciła się o uchylenie immunitetu temu politykowi”. Pełnomocnicy posła Króla w lipcu wezwali CBA do sprostowania i przeprosin. Uważają, że komunikaty spowodowały, że ich klient został powiązany w mediach z aferą korupcyjną dotyczącą Tramwajów Śląskich, co – ich zdaniem – nie wynika z materiałów sprawy. – Treść tych komunikatów konsultowaliśmy z Prokuraturą Europejską – odpowiedziało CBA. Pełnomocnicy wezwali więc do sprostowania i przeprosin Prokuraturę Europejską.
Zdaniem pełnomocniczki posła, adw. Marty Smołki publikowane przez Prokuraturę Europejską komunikaty sugerują, że jej klient „uczestniczył w opisanym mechanizmie korupcyjnym dotyczącym modernizacji infrastruktury tramwajowej, (…), a także całokształcie mechanizmu korupcyjnego opisanego w komunikacie, mimo że taki zakres podejrzeń nie wynika z przedstawionych mu zarzutów ani dokumentów procesowych”. Wezwała również Laurę Kovesi „do niezwłocznego zaniechania naruszania dóbr osobistych” Króla oraz „usunięcia skutków dokonanych naruszeń”.
EPPO podała, że jej śledztwo dotyczy podejrzeń o oszustwa i korupcję w ramach zamówień w sprawie modernizacji infrastruktury tramwajowej na terenie Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii (GZM). Przewidziane na to wsparcie z Funduszy Unijnych na lata 2021-2027 to 1,9 mld zł.
Źródło: PAP


