-
Minister Chung Dong-young poinformował o wysłaniu przez cywilów z Korei Południowej dronów na terytorium Korei Północnej i wyraził oficjalne ubolewanie.
-
Południowokoreański rząd planuje zaostrzyć kary za wysyłanie dronów do Korei Północnej, wprowadzając m.in. możliwość roku więzienia oraz wysokie grzywny.
-
Trwają rozmowy ministrów Korei Południowej o możliwym wznowieniu zawieszonego paktu wojskowego z 2018 roku z Koreą Północną.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Minister ds. zjednoczenia z Korei Południowej Chung Dong-young poinformował, że od czasu objęcia urzędu przez prezydenta Lee Jae Myunga trzech cywilów czterokrotnie wysłało drony do Korei Północnej.
Powołując się na śledztwo policji i wojska Chung przekazał, że loty zarejestrowano między wrześniem a styczniem. Dwa z dronów rozbiły się na terytorium Korei Północnej.
W dwóch innych przypadkach drony po przelocie nad Kaesong, miastem w Korei Północnej, powróciły do Paju, przygranicznego osiedla w Korei Południowej.
„Wyrażamy oficjalne ubolewanie wobec Północy”
Chung poinformował, że władze Korei Południowej prowadzą śledztwo w sprawie trzech cywilów, którym zarzucają naruszenie ustawy o bezpieczeństwie lotniczym i naruszenie prawa poprzez działanie na korzyść wroga.
Dodał również, że objęci śledztwem są także urzędnicy południowokoreańskiej agencji wywiadu wojskowego i Narodowej Służby Wywiadowczej w sprawie domniemanego związku z operatorami dronów.
– Wyrażamy oficjalne ubolewanie wobec Północy – oświadczył Chung, podkreślając, że rząd traktuje incydenty bardzo poważnie.
Przekazał także, że rząd Korei Południowej planuje zaostrzyć kary za wysyłanie dronów na Północ – w tym karę do roku więzienia lub grzywnę w wysokości 10 milionów wonów (ok. 24,7 tys. zł).
Do południowokoreańskiej ustawy o rozwoju stosunków międzykoreańskich zostanie również dodana klauzula blokująca działania, które zwiększają napięcia na półwyspie.
„Był to niezwykle niebezpieczny incydent”. Korea Południowa wyraża ubolewanie
Chung wyraził również ubolewanie z powodu wysłania przez Koreę Południową 18 dronów do Korei Północnej podczas urzędowania poprzedniego prezydenta Yoon Suk Yeola.
– Był to niezwykle niebezpieczny incydent, mający na celu sprowokowanie ataku na Koreę Południową poprzez wysłanie 18 dronów w newralgiczne obszary Korei Północnej, w tym w przestrzeń powietrzną nad siedzibą Partii Pracy – powiedział.
Południowokoreańscy prokuratorzy oskarżyli Yoona i jego dowódców wojskowych o wydanie rozkazu przeprowadzenia tajnej operacji z pomocą dronów na Północy w celu podsycenia napięć i uzasadnienia dekretu o wprowadzeniu stanu wojennego. Były prezydent zaprzeczył tym zarzutom.
Korea Południowa rozważa wznowienie porozumienia z Północą
Chung powiedział, że kilku ministrów spotkało się, aby omówić przywrócenie tzw. porozumienia z 19 września, paktu wojskowego podpisanego z Koreą Północną w celu zawieszenia niektórych działań wojskowych wzdłuż granicy.
Pakt, podpisany w 2018 roku, został unieważniony w 2024 roku, kiedy były prezydent Korei Południowej Yoon Suk Yeol ogłosił całkowite zawieszenie umowy w odpowiedzi na decyzję Korei Północnej o wysłaniu przez granicę setek balonów wypełnionych śmieciami.
Ministerstwo obrony Korei Południowej poinformowało w oświadczeniu wydanym po briefingu Chunga, że rozważa częściowe wznowienie umowy, w tym wprowadzenie strefy zakazu lotów, w drodze konsultacji ze Stanami Zjednoczonymi.













