-
Lekarze w Indiach zdiagnozowali u 50-letniej Vineety Shukli śmierć mózgu i wypisali ją do domu, gdzie rodzina przygotowywała się do jej pogrzebu.
-
Podczas transportu karetką, która wpadła w dziurę w drodze, kobieta nieoczekiwanie przebudziła się i zaczęła normalnie oddychać.
-
Neurolog dr Sudhir Kumar skomentował, że powrót funkcji neurologicznych świadczy o błędnej diagnozie śmierci mózgowej.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
50-letnia Vineeta Shukla trafiła do szpitala 22 lutego po tym, jak podczas prac domowych nieoczekiwanie straciła przytomność. Kobieta trafiła do placówki medycznej w Bareli, w stanie Uttar Pradesh.
Po przeprowadzonych badaniach lekarze zdiagnozowali u niej brak funkcji pnia mózgu. W 15-punktowej skali Glasgow używanej do oceniania poziomu przytomności stwierdzono u 50-latki jedynie trzy punkty.
Indie. Lekarze nie dawali 50-latce żadnych szans
Lekarze w szpitalu w Bareli nie mieli wątpliwości, że mają do czynienia ze śmiercią mózgową. Uznając, że pacjentka nie rokuje i nie ma szans na jej wyleczenie, postanowili wypisać ją do domu.
– Powiedziałem rodzinie, żeby przygotowała się na jej ostatnie namaszczenie. Nie oddychała, było tylko ciężkie bicie serca – relacjonował w rozmowie z Times of India mąż Vineety Shukli, który odbierał ją ze szpitala.
Bliscy kobiety rozpoczęli przygotowania do – zdawałoby się – zbliżającego się nieuchronnie pogrzebu. Do rodzinnego domu 50-latka miała zostać przetransportowana karetką. W drodze doszło jednak do nieoczekiwanego.
Dziura w drodze przyczyniła się do uratowania 50-letniej kobiety
Mąż kobiety opowiadał, że podczas jazdy karetka wpadła jednym z kół do głębokiej dziury w drodze, co doprowadziło do wstrząśnienia całym pojazdem. W tym momencie nieprzytomna dotąd pacjentka miała się przebudzić.
– Moja żona znów zaczęła oddychać normalnie. Natychmiast poinformowałem rodzinę, by zawiesiła wszystkie przygotowania do pogrzebu – wspominał rozmówca Times of India.
Pacjentka została przewieziona do szpitala w Piliphit, gdzie ponownie trafiła na oddział. Po dwóch tygodniach lekarze określili jej stan jako zadowalający i wypisali ją z placówki. 9 marca 50-latka wróciła do domu, a jak relacjonuje jej mąż – nie tylko jest przytomna, ale rozmawia już ze swoimi bliskimi.
Cud czy zła diagnoza? Neurolog nie ma wątpliwości
Czy zdarzenie na drodze faktycznie mogło doprowadzić kobietę do wyjścia ze stanu śmierci mózgowej? Komentujący sprawę w mediach społecznościowych neurolog dr Sudhir Kumar z Apollo Hospitals w Hajdarabadzie nie ma wątpliwości, że taka teza jest daleka od prawdy.
„Jeśli pacjent zaczyna oddychać lub wykazuje neurologiczną rekonwalescencję, oznacza to, że nigdy nie był w stanie śmierci mózgowej” – napisał, sugerując, że w szpitalu w Bareli doszło po prostu do błędnej diagnozy.
Źródło: Times of India, People
-
Indie ośmielone ruchem Australii. Rozważają zakazy dla młodzieży
-
Fatalna pomyłka przed weselem w Indiach. Rodzina i goście w szoku












