-
Sześciu francuskich żołnierzy zostało rannych w ataku dronów w regionie Erbil w irackim Kurdystanie.
-
Dowództwo Centralne USA poinformowało o utracie wojskowego tankowca KC-135, który rozbił się w Iraku, nie z winy ognia wroga ani własnego.
-
Dwa drony zwiadowcze uderzyły w pole naftowe Majnoon w Iraku, nie odnotowano ofiar ani uszkodzeń.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Macron napisał na platformie X, że żołnierz „zginął za Francję podczas ataku w regionie Irbil w Iraku”. W imieniu narodu przekazał jego rodzinie i towarzyszom broni wyrazy troski i solidarności. Wcześniej francuska armia informowała o sześciu rannych w wyniku uderzenia dronów.
Gubernator Irbilu Omid Chosznaw informował wcześniej, że francuscy żołnierze ucierpieli w ataku przy użyciu dwóch dronów na bazę w Mala Kara, położoną około 40 kilometrów na południowy zachód od Irbilu.
Żołnierze ci brali udział „w działaniach szkoleniowych w zakresie walki z terroryzmem razem z irackimi partnerami” – dodano w komunikacie cytowanym przez AFP. Wojskowi zostali opatrzeni i przewiezieni do najbliższego szpitala.
Francuscy żołnierze ranni w Irbilu. Atak na bazę wojskową
Według gubernatora Irbilu Omeda Kosznawa atak był wymierzony we wspólną bazę Francuzów i peszmergów w Mala Kara.
Był to kolejny atak przy użyciu dronów na Kurdyjski Okręg Autonomiczny w Iraku. Do wcześniejszych uderzeń na bazy USA w tym regionie przyznały się proirańskie ugrupowania zbrojne działające pod nazwą Islamski Ruch Oporu w Iraku.
W nocy z środy na czwartek dwa drony uderzyły we włoską bazę wojskową w Irbilu. Nie ucierpiał żaden włoski żołnierz, ale minister obrony Guido Crosetto poinformował w czwartek o tymczasowym wycofaniu personelu z bazy.
Irak. Stany Zjednoczone straciły tankowiec
Dowództwo Centralne USA poinformowało w czwartek, że prowadzi akcje ratunkowe po utracie wojskowego tankowca KC-135 w „przyjaznej przestrzeni powietrznej” Iraku.
„W incydencie brały udział dwa samoloty. Jeden z nich rozbił się w zachodnim Iraku, a drugi bezpiecznie wylądował” – przekazano. Jednocześnie dowództwo zapewnia, że nie było to spowodowane „ogniem wroga ani własnym”.
Jednak – jak donosi Reuters – grupa proirańskich bojówek, określająca się jako Islamski Ruch Oporu w Iraku, twierdzi, że zestrzeliła amerykański tankowiec „w obronie suwerenności i przestrzeni powietrznej kraju”.
Proirańska grupa przyznała się wcześniej do ataków na amerykańskie bazy wojskowe w Iraku.
Wojsko zaapelowało do rodzin amerykańskich żołnierzy, aby zachowały spokój. W miarę rozwoju sytuacji mają być przekazywane bardziej szczegółowe informacje.
Od czasu, gdy USA i Izrael rozpoczęły ataki na Iran 28 lutego, zginęło siedmiu amerykańskich żołnierzy, a nawet 150 zostało rannych – podała agencja Reutera.
Drony zwiadowcze spadły na irackie terytorium
Agencja Reutera poinformowała też, że dwa drony zwiadowcze uderzyły w pole naftowe Majnoon w Iraku. Policja i pracownicy punktu nie odnotowali żadnych ofiar ani uszkodzeń.
Podczas trwającej wojny na Bliskim Wschodzie Irak kilkukrotnie był miejscem ataków, o które oskarża się Iran podejmujący działania odwetowe wobec amerykańsko-izraelskich sił i wspierające je oddziały. Teheran jednak nie przyznaje się, by prowadził agresję wobec Bagdadu.
W nocy z środy na czwartek w rejonie Zatoki Perskiej – w pobliżu irackiego portu – zostało zaatakowanych łącznie sześć statków. Brytyjska organizacja UKMTO informowała, że w jeden kontenerowiec uderzył „nieznany pocisk”.
Wielka Brytania zdecydowała w czwartek wycofać część personelu z Iraku z powodu trwającego konfliktu na Bliskim Wschodzie. Ambasada w tym kraju nadal funkcjonuje.
-
Bliski Wschód pogrążony w walkach. Setki ofiar wśród cywilów
-
Drony w rejonie wydobycia, personel ewakuowany. Gigant naftowy z problemami













