-
Donald Trump podczas wizyty w Dublinie wyraził poparcie dla zjednoczenia Irlandii, co spotkało się z reakcją biura brytyjskiego premiera, sprzeciwiającego się referendum w tej sprawie.
-
Na słowa Trumpa zareagowały już władze w Londynie.
-
Tysiące osób protestowało w Dublinie przeciwko wizycie amerykańskiego prezydenta, a demonstracjom towarzyszyła szeroko zakrojona operacja policyjna.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Podczas pierwszego dnia swojej wizyty w Irlandii Donald Trump spotkał się z premierem Micheálem Martinem oraz prezydent Catherine Connolly.
W poprzedzającej spotkania rozmowie z dziennikarzami amerykański przywódca powiedział, że chciałby zjednoczenia Irlandii z Irlandią Północną, która pozostaje częścią Wielkiej Brytanii. Jak stwierdził, takie rozwiązanie „byłoby dla wszystkich wielkim powodem do dumy”.
Trump chce zjednoczenia Irlandii. W tle historyczny konflikt zbrojny
Trump wyraził przekonanie, że prędzej czy później dojdzie do zjednoczenia, choć po chwili przyznał, że w tej kwestii z pewnością swoje zdanie będzie miał również Londyn.
Później, podczas wydarzenia w rezydencji ambasadora USA w Irlandii, Trump powiedział jednak, że na pytanie o zjednoczoną Irlandię nie ma „dobrej odpowiedzi”, a on sam „nie chce wywołać żadnych kłopotów”.
Co istotne, zjednoczenie Irlandii oznaczałoby koniec brytyjskich rządów w Irlandii Północnej. Jej obecny status, ukształtowany po dekadach krwawego konfliktu znanego jako „Troubles” (ang. kłopoty), reguluje Porozumienie Wielkopiątkowe z 1998 roku, zawarte przy znaczącym udziale USA.
Wielka Brytania reaguje na wypowiedź Trumpa
Biuro prasowe premiera Wielkiej Brytanii oświadczyło, że na ten moment nie planuje referendum w tej sprawie. Powołano się przy tym na słowa Andy’ego Burnhama, które padły w środę w Izbie Gmin.
– Nie mam wiedzy o tym, by istniało większościowe poparcie społeczne dla kolejnego referendum, a dopóki to się nie zmieni, referendum nie będzie – mówił brytyjski lider.
Zgodnie z Porozumieniem Wielkopiątkowym i ustawą z 1998 roku brytyjski minister ds. Irlandii Północnej musi zarządzić referendum, jeśli uzna, że prawdopodobne jest zwycięstwo zwolenników zjednoczenia. Może je również ogłosić wcześniej, ale nie istnieje dokładny próg, np. konkretny wynik sondażu, który przekroczenie przesądzałoby o dalszych krokach.
Protesty w Irlandii przeciwko wizycie Trumpa
Równolegle w sobotę odbywały się masowe protesty przeciwko wizycie Trumpa w Irlandii. Na ulicach Dublina stłoczyły się tysiące osób.
W przemarszu z Parnell Square do siedziby irlandzkiego parlamentu, gdzie odbył się wiec, wzięło udział co najmniej 30 grup i partii politycznych – podaje portal RTE. Według medium manifestacji towarzyszyła jedna z największych operacji policyjnych w historii państwa.
Uczestnicy protestów potępiali sposób, w jaki irlandzki rząd powitał Donalda Trumpa. Nieśli także krytyczne transparenty, na których umieszczono hasła m.in. porównujące amerykańskiego przywódcę do zbrodniarzy wojennych.
Źródła: BBC, RTE
-
Trump zwrócił się do wyborców. Prezydent zagroził najcięższymi konsekwencjami
-
Trump zdradził, kiedy zakończy wojnę. Zostały tygodnie


