-
Szefowa MSZ Islandii wyraziła zaniepokojenie, że zbliżające się referendum ws. rozmów akcesyjnych do UE stanie się wydarzeniem porównywalnym do Brexitu i oskarżyła pewne osoby w kraju i za granicą o szerzenie dezinformacji.
-
W sierpniu Islandczycy zagłosują, czy ich rząd powinien wznowić negocjacje akcesyjne z Unią Europejską, a społeczeństwo w tej kwestii jest podzielone zgodnie z wynikami sondażu Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
-
Niektórzy zwolennicy członkostwa w UE dostrzegają w nim szansę na wzmocnienie bezpieczeństwa i pozycji międzynarodowej Islandii, podczas gdy przeciwnicy obawiają się negatywnego wpływu na rybołówstwo i rolnictwo.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
W sierpniu na Islandii odbędzie się referendum ws. wznowienia przez rząd rozmów akcesyjnych z UE. Kraj, który przez lata podkreślał swoją niezależność, coraz poważniej rozważa wzmocnienie bezpieczeństwa poprzez sojusze z państwami wspólnoty.
Minister spraw wewnętrznych Islandii Þorgerður Katrín Gunnarsdóttir oznajmiła w środę, że wejście kraju w unijne szeregi byłoby nie na rękę władzom Rosji, które sieją na wyspie dezinformację. Jej zdaniem rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji oraz wprowadzanie atmosfery grozy może znacząco wpłynąć na wyniki referendum.
Islandia obawia się „momentu Brexitu”. MSZ ostrzega przed referendum
Polityk podkreśliła, jak ważny w obliczu obecnej sytuacji geopolitycznej będzie głos Islandczyków. Wyraziła jednak obawę, że działania „aktorów z Rosji” i innych państw mogą doprowadzić w kraju do sytuacji podobnej do Brexitu.
– Obawiam się, że czeka nas moment Brexitu – powiedziała brytyjskiemu „The Guardian”. – Z mojego punktu widzenia byłaby to dość niebezpieczna ścieżka, ponieważ… zwolennicy Brexitu rozpowszechniali mnóstwo kłamstw – dodała.
Zdaniem Gunnarsdóttir Brexit „powinien być przykładem na to, jak nie prowadzić kampanii”, ponieważ większość obietnic złożona Brytyjczykom w okresie wychodzenia z UE nie została dotrzymana.
USA grożą przejęciem Grenlandii. Islandia szuka wsparcia w UE
Jednym z czynników, jakie zmotywowały władze Islandii do zintensyfikowania starań o członkostwo w Unii Europejskiej, są groźby ze strony Stanów Zjednoczonych dotyczące siłowego przejęcia sąsiedniej Grenlandii.
– Z mojego punktu widzenia porządek międzynarodowy, który przez dziesięciolecia stanowił podstawę naszego bezpieczeństwa i dobrobytu, jest pod silną presją. Świat zmienił się tak radykalnie, że Grenlandia oczywiście wpłynęła na naszą decyzję – mówiła islandzka minister.
Jak dodała, postawa prezydenta Donalda Trumpa sprawiła, że „stare sojusze zostały wystawione na próbę„, a handel został wykorzystany jako polityczna broń.
– Nie traktuje się przyjaciela i sojusznika, takich jak Grenlandia i Dania, w sposób w, jaki zrobiły to Stany Zjednoczone na początku tego roku – mówiła Gunnarsdóttir. Jak zaznaczyła, mimo nadszarpniętych relacji, Islandia nadal poszerza swoje sojusze, a jej potencjalne członkostwo w UE nie stoi w sprzeczności z dalszą współpracą z USA.
Nowy kraj w UE? Islandia chce wznowić rozmowy akcesyjne
W sierpniowym referendum Islandczycy zostaną zapytani nie o to, czy chcą przystąpić do Unii Europejskiej, ale czy ich rząd powinien wznowić rozmowy w tej sprawie z przedstawicielami UE.
Jak wynika z najnowszych sondaży, społeczeństwo jest mocno podzielone. Według badania przeprowadzonego na zlecenie Ministerstwa Spraw Zagranicznych, 42 proc. Islandczyków opowiada się za wznowieniem rozmów akcesyjnych, a 39 proc. jest temu przeciwnych.
Zwolennicy wejścia do UE dostrzegają w tym szansę na zwiększenie bezpieczeństwa i wzmocnienie pozycji kraju na arenie międzynarodowej. Przeciwnicy obawiają się, że decyzja ta może negatywnie odbić się m.in. na rybołówstwie czy rolnictwie.
Kraj po raz pierwszy wnioskował o członkostwo w UE w 2009 roku, a już rok później zdecydowano o rozpoczęciu rozmów akcesyjnych. W 2013 roku rząd zrezygnował jednak z tej inicjatywy.
Szefowa MSZ zaapelowała do rodaków, aby zagłosowali w referendum zgodnie z własnym sumieniem i zwracali szczególną uwagę na źródła, z których czerpią wiadomości.
Źródło: „The Guardian”
-
Tusk zaskoczył premier Islandii. Wręczył jej nietypowy podarunek
-
Nowy kraj może dołączyć do UE. „Niepokojące słowa Trumpa”


