Czwartkowe komentarze izraelskich redakcji po wystąpieniu Donalda Trumpa koncentrują się przede wszystkim na niespójności jego przekazu. Jak wynika z analiz przywoływanych przez media, prezydent USA z jednej strony przekonywał, że cele strategiczne są bliskie realizacji, a z drugiej zapowiadał dalszą intensyfikację działań przeciwko Iranowi.
Izraelskie media: Trump wysyła sprzeczne sygnały
Według portalu Ynet i dziennika „Israel ha-Jom” orędzie Trumpa nie przyniosło odpowiedzi na pytanie, jak miałoby dojść do zakończenia wojny. Zamiast tego, jak oceniają komentatorzy, pogłębiło poczucie niepewności zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i poza nimi. Autorzy analiz zwracają uwagę, że zapowiedzi o bliskim osiągnięciu celów wojennych trudno pogodzić z deklaracją dalszych ataków, które miałyby „cofnąć Iran do epoki kamienia”. Taka retoryka została oceniona jako sprzeczne sygnały. „Israel ha-Jom” zauważa, że może to być element presji politycznej, ale jednocześnie zmniejsza szanse na zawieszenie broni.
Rozdźwięk między deklaracjami a sytuacją w regionie
Portal Ynet podkreśla też rozbieżność między słowami Trumpa a sytuacją operacyjną na Bliskim Wschodzie. Według tej analizy, mimo deklaracji o sukcesie wspólnej operacji USA i Izraela, wzbogacony uran nadal pozostaje ukryty w Iranie, Teheran nie utracił zdolności do wystrzeliwania rakiet, cieśnina Ormuz pozostaje zablokowana, a sojusznicy Iranu w regionie nadal są aktywni.
W komentarzach pojawia się również zarzut, że w wystąpieniu amerykańskiego prezydenta na dalszy plan zeszła kwestia irańskiego programu nuklearnego. Dla izraelskich mediów i komentatorów to właśnie ten problem pozostaje kluczowy z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa.
„Maariw” przewiduje strategię USA wobec Iranu
Nieco inny ton przyjął dziennik „Maariw”. W jego analizie pojawia się sugestia, że ewentualna dalsza eskalacja nie musi być działaniem doraźnym, lecz częścią szerszej strategii ekonomiczno-geopolitycznej, której celem byłoby trwałe osłabienie wpływów Iranu.
Czytaj także: Atak USA i Izraela na Iran popierają głównie wyborcy Prawa i Sprawiedliwości. Większość z nich jest przekonana, że wojna na Bliskim Wschodzie nie zagraża bezpieczeństwu Polski – czytaj na Wyborcza.pl.
Redagowała Kamila Cieślik












