-
Jak agrowłóknina chroni ogród przed mrozem i tworzy lepszy mikroklimat dla roślin?
-
Które rośliny trzeba chronić w pierwszej kolejności?
-
Jak dobrać odpowiedni rodzaj agrowłókniny?
-
Jak prawidłowo osłaniać rośliny?
Jak agrowłóknina chroni ogród przed mrozem i tworzy lepszy mikroklimat dla roślin?
Agrowłóknina to lekki, przepuszczalny materiał, który osłania rośliny przed spadkami temperatury, a jednocześnie nie odcina ich całkowicie od powietrza i światła. To właśnie odróżnia ją od przypadkowych okryć, takich jak folia bąbelkowa, ciężki koc czy plastikowe worki – ich lepiej nie stosuj.
Dobrze założona agrowłóknina działa jak warstwa ochronna:
-
ogranicza utratę ciepła z podłoża i z rośliny,
-
osłabia działanie zimnego wiatru,
-
stabilizuje warunki wokół liści i pędów.
Dzięki temu pod osłoną tworzy się łagodniejszy mikroklimat niż na otwartej przestrzeni, a temperatura jest bardziej stabilna (nie spada tak szybko). Do tego roślina nie jest narażona na szok termiczny, więc liście i pąki mają większą szansę przetrwać nocny chłód. Z kolei podłoże wolniej oddaje ciepło nagromadzone w ciągu dnia.
Agrowłóknina działa najlepiej wtedy, gdy nie jest położona w ostatniej chwili na zziębnięte rośliny.
Lepiej okryć ogród jeszcze przed wieczornym spadkiem temperatury, żeby zatrzymać jak najwięcej ciepła.
Które rośliny trzeba chronić w pierwszej kolejności?
Nie wszystko w ogrodzie wymaga takiej samej uwagi, a część roślin spokojnie poradzi sobie z zawirowaniami pogody. Najbardziej narażone są:
-
młode rozsady i świeżo posadzone sadzonki,
-
warzywa ciepłolubne,
-
wczesne wysiewy do gruntu,
-
truskawki w czasie kwitnienia,
-
borówki, porzeczki i inne krzewy owocowe z pąkami lub kwiatami,
-
hortensje ogrodowe,
-
magnolie,
-
młode pędy róż,
-
rośliny balkonowe wystawione zbyt wcześnie.
Szczególnie ostrożnie trzeba podejść do roślin, które już ruszyły z intensywnym wzrostem. Im bardziej miękkie i soczyste tkanki, tym większe ryzyko uszkodzeń.
Jak dobrać odpowiedni rodzaj agrowłókniny?
To częsty błąd: kupienie pierwszej lepszej włókniny bez sprawdzenia, do czego właściwie ma służyć, bo tutaj uniwersalne materiały nie zdają egzaminu.
Do ochrony przed przymrozkami stosuje się białą agrowłókninę wiosenną.
Jest lekka, przepuszcza światło i powietrze, a jednocześnie osłania rośliny przed chłodem. To właśnie ona nadaje się do przykrywania grządek, tuneli niskich, rabat czy pojedynczych roślin.
Do wyboru są trzy główne gramatury materiału:
-
17 g/m² – bardzo lekka, dobra przy niewielkich spadkach temperatury i do delikatnego przykrywania młodych roślin,
-
19-23 g/m² – bardziej uniwersalna, chętnie wybierana do ochrony ogrodu wiosną,
-
30 g/m² i więcej – daje mocniejszą ochronę, ale trzeba uważać, by nie obciążała zbyt delikatnych roślin i nie przegrzewała ich w cieplejsze dni.
Do większości wiosennych zastosowań w ogrodzie najlepiej sprawdza się lekka albo średnia biała agrowłóknina. Jest wystarczająca przy typowych kwietniowych przymrozkach i wygodna w użyciu (nie należy mylić jej z czarną agrowłókniną, która służy głównie do ściółkowania i ograniczania chwastów. Taka osłona nie jest przeznaczona do przykrywania roślin od góry).
Jak prawidłowo osłaniać rośliny?
Samo narzucenie materiału to za mało, aby zabezpieczyć rośliny przed mrozem. Liczy się sposób założenia osłony, dlatego agrowłókninę najlepiej rozłożyć tak, by:
-
osłaniała całą roślinę albo całą grządkę,
-
nie była zbyt mocno napięta,
-
miała lekki zapas na wzrost roślin,
-
była dobrze przymocowana do ziemi.
Brzegi trzeba dociążyć kamieniami, szpilkami, deskami albo obsypać ziemią. Chodzi o to, żeby pod osłonę nie wchodził lodowaty wiatr i żeby materiał nie został zerwany w nocy.
W przypadku wyższych roślin warto zastosować podpory albo prosty stelaż. Dzięki temu agrowłóknina nie będzie przygniatać pędów i kwiatów.
Przy niskich warzywach i siewkach można rozłożyć osłonę bezpośrednio nad grządką. Materiał jest na tyle lekki, że zwykle nie szkodzi roślinom, ale przy bardzo delikatnych wschodach lepiej użyć pałąków.
-
Tania ryba, która działa jak suplement. Jest lepsza niż kapsułki
-
Będzie łatwiej niszczyć siedliska? Z luki mogą skorzystać m.in. deweloperzy













