-
James Copenhaver zmarł po tym, jak został poważnie ranny podczas zamachu na Donalda Trumpa w Pensylwanii w 2024 roku.
-
W wyniku postrzałów Copenhaver dożywotnio zmagał się z problemami zdrowotnymi, utratą czucia w nodze oraz trudnościami w poruszaniu się.
-
Copenhaver i jego żona pozwali władze federalne, oskarżając Secret Service i ministerstwo bezpieczeństwa krajowego o zaniedbania w zakresie bezpieczeństwa podczas wiecu.
-
Donald Trump i rodzina Copenhavera określili go jako patriotę oraz podkreślali jego odwagę i pozytywne nastawienie mimo trudności.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Agencja Associated Press podała, że James Copenhaver miał 76 lat. Kiedy 20-letni napastnik otworzył ogień z pobliskiego dachu w Butler w Pensylwanii, zwolennik republikanina znajdował się na trybunach.
Został trafiony w ramię i brzuch, a rany spowodowały u niego trwałe problemy zdrowotne i konieczność poruszania się o lasce. Zmarł w środę w szpitalu West Penn w Pittsburghu.
W trakcie incydentu na miejscu zginął Corey Comperatore, który osłonił rodzinę przed kulami. Donald Trump doznał obrażeń w prawe ucho. Inny postrzelony uczestnik wiecu, David Dutch, przeżył.
James Copenhaver nie żyje. Został ranny w zamachu na Trumpa w Pensylwanii
Copenhaver doznał obrażeń, które wymagały licznych operacji, w tym zabiegu związanego z przecięciem jelita grubego. Mężczyzna zmagał się też z trwałymi uszkodzeniami nerek i innymi dolegliwościami, w tym utratą czucia w nodze. W pozwie określono rany jako „wyniszczające, ciężkie, trwałe i zmieniające życie”.
AP przypomniała, że w czerwcu Copenhaver wraz z żoną, Marianne Copenhaver, pozwali władze federalne. Zarzuciły Secret Service i ministerstwu bezpieczeństwa krajowego „całkowite zaniedbanie” w kwestii zapewnienia odpowiedniego bezpieczeństwa podczas wiecu.
Informację o śmierci 76-latka przekazał w czwartek jego prawnik, Joseph Feldman, który dodał, że mężczyzna zmarł w otoczeniu bliskich. Nie sprecyzowano, czy śmierć miała bezpośredni związek z obrażeniami odniesionymi podczas wiecu.
Donald Trump żegna Jamesa Copenhavera. „Wykazał się ogromną dzielnością”
„Jako weteran z dumą służył naszemu krajowi w siłach zbrojnych, a jego miłość do ojczyzny nigdy nie słabła. James był prawdziwym amerykańskim patriotą, głęboko wierzącym w wolności i ideały, na których zbudowano ten naród; uosabiał on najlepsze cechy naszego wspaniałego kraju” – podkreśliła rodzina.
W mediach społecznościowych Donald Trump nazwał w czwartek Copenhavera „prawdziwym amerykańskim patriotą”.
„Jim wykazał się ogromną dzielnością, odważnie kontynuując walkę, walcząc, walcząc i walcząc oraz zachowując pozytywne nastawienie mimo niewyobrażalnych trudności” – napisał republikanin.
-
„Krytycznie” ważna budowa. Apel z Białego Domu po zamachu
-
„Jest już skreślony”. Zamach w Waszyngtonie nie uratuje notowań Trumpa












