-
Wstępne badania wykazały, że 19-letni sprawca ataku w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Jastrzębiu-Zdroju był pod wpływem narkotyków.
-
Podczas ataku ranne zostały cztery osoby: dwie pacjentki, lekarz oraz pielęgniarka; stan poszkodowanych jest stabilny.
-
Policja prowadzi czynności wyjaśniające i przesłuchuje świadków.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Jako pierwszy o ataku poinformował Polsat News, dzięki informacji przesłanej na Wrzutnię.
Młody mężczyzna zaatakował w czwartek około godz. 18 w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Jastrzębiu-Zdroju. 19-latek ranił nożem cztery osoby – dwie pacjentki, lekarza i pielęgniarkę.
Jastrzębie-Zdrój. Atak nożownika. Policja podała najnowsze informacje
Napastnik został powstrzymany i obezwładniony przez ordynatora oddziału. – Wykazał się bohaterskim czynem – oznajmił dyrektor szpitala Robert Ostrowski.
Policja przekazała, że w momencie zatrzymania napastnik był agresywny. Cały czas nie są znane motywy działania 19-latka. Nie wiadomo też, dlaczego postanowił przyjść na oddział.
– Zatrzymany został mieszkaniec Jastrzębia-Zdroju. Był trzeźwy. Wstępne badania potwierdziły, że był pod wpływem narkotyków – poinformowała podczas piątkowego briefingu asp. szt. Halina Semik.
– Mężczyzna obecnie przebywa w naszej jednostce i są z nim wykonywane czynności. (…) Nie był wcześniej karany za żadne przestępstwa kryminalne – dodała.
Policja przesłuchuje świadków, zabezpieczono też szpitalny monitoring.
Ranne cztery osoby. „Ich stan jest stabilny”
Najmniejsze obrażenia odniosła pielęgniarka, ma obrażenia kończyny górnej, została przyjęta na obserwację.
Kolejne trzy osoby mają rany kłute klatki piersiowej, jedna osoba też rany szyi – opisywał chirurg Artur Ploch. Dodał, że jedna z osób wymagała interwencji na bloku operacyjnym, to lekarz, kóry powstrzymał napastnika.
Lekarz podkreślił, że stan trójki pacjentów jest poważny, ale stabilny. Mówiąc o ordynatorze stwierdził, że „uratował życie jednemu ze swoich kolegów oraz pozostałym pacjentom, którzy przebywali na korytarzu”.
Ploch podczas piątkowej konferencji poinformował, że wszyscy poszkodowani w nocy „byli stabilni. – Dwie pacjentki obecnie nie wymagają żadnych istotnych interwencji. (…) Są przytomne i w pełnym kontakcie – przekazał.
Z kolei poszkodowany lekarz jest na oddziale torakochirurgii.- Jego stan jest obecnie stabilny, ale uznaliśmy, że korzystniejszą metodą leczenia, będzie leczenie torakochirurgiczne – powiedział Ploch.
„Przez swoje bohaterskie działanie prawdopodobnie uratował życie kilku osób”
Wojciech Kreis, dyrektor medyczny placówki przekazał, że wszyscy są „wstrząśnięci, tym co się wczoraj wydarzyło”. – Jeszcze raz chciałem podziękować panu doktorowi, który poprzez swoje bohaterskie działanie, prawdopodobnie uratował życie kilku osób – powiedział.
Jak przekazał z kolei Ploch, po czwartkowym ataku wśród personelu szpitala „dominuje bardzo duży stres”. – Wszyscy o tym mówią, przeżywają. Jest takie myślenie, że to mogło spotkać każdego z nas. Mimo że był to oddział gastrologiczny – mówił lekarz.
Dodał, że pracownicy szpitala oraz poszkodowani mogą liczyć na opiekę psychologiczną.
Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda zapewniła, że kierowany przez nią resort jest w stałym kontakcie zarówno ze szpitalem jak i wojewodą. – Dzisiaj również pani minister Katarzyna Kacperczyk jest na miejscu. Mamy informację, że zarówno personel, jak i pacjenci są w dobrym stanie – powiedziała.


