-
Helsińska Fundacja Praw Człowieka złożyła do prokuratury zawiadomienie dotyczące Julii Przyłębskiej w związku z domniemanym manipulowaniem składami sędziowskimi.
-
Z uzyskanych danych wynika, że w latach 2015-2020 doszło do zmiany składu sędziowskiego w 885 sprawach, a w co najmniej 176 przypadkach decyzje o zmianie nie były związane ze śmiercią sędziego lub końcem jego kadencji.
-
Opisane działania według Fundacji mogły spełniać przesłanki przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego, za co grozi kara do 10 lat więzienia.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Zawiadomienie Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka opiera się na danych za lata 2015-2020, o których udostępnienie organizacja wystąpiła w lipcu 2020 roku. Trybunał Konstytucyjny przekazał je dopiero w grudniu 2025 roku, po batalii przed sądami administracyjnymi.
„Z uzyskanych danych wynika, że w latach 2015-2020 doszło do zmiany składu sędziowskiego w 885 sprawach zawisłych przed Trybunałem Konstytucyjnym” – czytamy w komunikacie na oficjalnej stronie HFPC.
Organizacja podkreśla, że w co najmniej 176 sprawach „osoby kierujące Trybunałem podjęły (…) decyzje o zmianie składu wyznaczonego do rozpoznania sprawy ze względów innych niż śmierć sędziego lub koniec jego kadencji”.
HFPC zawiadamia prokuraturę. Chodzi o Julię Przyłębską
„Rzeczpospolita” podkreśla, że „wiele z tych spraw dotyczyło głośnych postępowań o dużym ciężarze gatunkowym, zarówno ze względów ustrojowych, jak i politycznych, bądź wzbudzających kontrowersje”.
Chodzi m.in. o sprawy dotyczące funkcjonowania Krajowej Rady Sądownictwa, wyboru członków KRS przez Sejm, zasad powoływania i odwoływania członków zarządu Telewizji Polskiej oraz Polskiego Radia, zasad przenoszenia prokuratora na inne miejsca służbowe, skutków aktu łaski Prezydenta RP, podstaw wyłączania sędziów czy zasad wykorzystywania w postępowaniu karnym materiałów uzyskanych w toku kontroli operacyjnej.
W tych sprawach miało dojść do wymiany wyznaczonego składu orzekającego. W konsekwencji miały one zostać ukształtowane w taki sposób, by większość w nich mieli sędziowie wybrani po 2015 roku przez rząd Prawa i Sprawiedliwości.
Julia Przyłębska może mieć problemy? Może jej grozić do 10 lat więzienia
Ustawy regulujące pracę Trybunału Konstytucyjnego przewidują określony tryb przydziału spraw sędziom oraz ograniczają katalog okoliczności, w których może dojść do uzupełnienia składu orzekającego.
„Z ustaleń Fundacji wynika, że zmiany składów były dokonywane poza tym katalogiem, a niekiedy przy wykorzystaniu przewidzianych w nim okoliczności jako pretekstu. Przykładowo, koniec kadencji jednego sędziego służył jako uzasadnienie do jednoczesnej, niepowiązanej z tym zmiany innego sędziego w składzie. Odrębnym mechanizmem było obniżanie liczebności składu z pełnego do pięcioosobowego lub trzyosobowego, tak aby w łatwiejszy sposób większość uzyskała określona grupa sędziów” – pisze HFPC.
W ocenie Fundacji opisane działania doprowadziły do naruszenia interesu publicznego i prywatnego, czego przejawem było m.in. rozpoznawanie spraw dotyczących jednostek kierujących skargi konstytucyjne w sposób podważający standardy bezstronności i niezależności.
„Całokształt tych okoliczności wskazuje w ocenie Fundacji, że opisane działania mogły wyczerpywać znamiona przestępstwa z art. 231 § 2 Kodeksu karnego, polegającego na przekroczeniu uprawnień przez funkcjonariusza publicznego, działającego na szkodę interesu publicznego lub prywatnego w celu osiągnięcia korzyści osobistej” – uważa HFPC.
Za przekroczenie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków przez funkcjonariusza publicznego grozi do trzech lat więzienia. W przypadku, kiedy sprawca dopuszcza się tego czynu w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, sąd może orzec karę od roku do 10 lat pozbawienia wolności. Pociągnięcie sędziego TK w stanie spoczynku do odpowiedzialności karnej jest możliwe dopiero po uchyleniu jego immunitetu.
Źródła: „Rzeczpospolita”, Helsińska Fundacja Praw Człowieka
-
Echa słów Karola Nawrockiego, poszło o sędziów TK. „To jego obowiązek”
-
Sędziowie TK piszą do Święczkowskiego. Chcą pilnego zwołania Zgromadzenia












