„Dziś przyjąłem rezygnację Dawida Kacprzyka z członkostwa w Koalicji Obywatelskiej” – przekazał jedynie w swoim wpisie szef MSWiA i przewodniczący KO w Warszawie Marcin Kierwiński.
NIL: Jest zawiadomienie w sprawie lekarza-radnego
Również w poniedziałek Naczelna Izba Lekarska złożyła zawiadomienie do rzecznika odpowiedzialności zawodowej w sprawie Dawida Kacprzyka. W szpitalu zatrudniającym lekarza trwa kontrola ratusza. Rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej Jakub Kosikowski powiedział PAP, że z medialnych doniesień wynika, że grafik lekarza pokrywał się z występami w TVP, czy w Senacie.
– Gdyby to się potwierdziło, to jest przewinienie zawodowe, opuszczenie dyżuru medycznego i stanowi podstawę do wszczęcia postępowania. Zostało złożone zawiadomienie i będziemy wyjaśniać, czy faktycznie miało to miejsce – powiedział rzecznik.
Lekarz, o którym mowa jest w trakcie specjalizacji z anestezjologii. Są dwa tryby realizowania specjalizacji: rezydencki i pozarezydencki. Lekarz rezydent jest zatrudniony przez szpital, w którym odbywa specjalizację i szpital wypłaca medykowi wynagrodzenie. Wysokość wynagrodzenia jest odgórnie ustalona i pokrywa je Ministerstwo Zdrowia. – To od 10 do 12 tysięcy złotych brutto plus dyżury – powiedział PAP Sebastian Goncerz, przewodniczący Porozumienia Rezydentów.
Lekarze w trakcie specjalizacji w trybie pozarezydenckim są zatrudniani przez szpital na zasadach rynkowych. Goncerz zauważył, że zwykle zarabiają mniej niż rezydenci, bo szpital może im zapłacić także najniższą krajową.
Kacprzyk jest jednocześnie radnym dzielnicy Ursus. Na pytania do Szpitala Południowego o warunki zatrudnienia medyka lecznica poinformowała, że w poniedziałek zaczęła się w szpitalu kontrola Urzędu Miasta Warszawy i na pytania odpowie po jej zakończeniu.
Prezydent Warszawy zarządził audyty
Rafał Trzaskowski poinformował, że „w związku z doniesieniami medialnymi wskazującymi na nieprawidłowości w organizacji pracy w Szpitalu Południowym polecił przeprowadzenie pilnego audytu”.
„Urzędnicy miasta są już na miejscu. Zarządziłem także audyt w pozostałych SOR-ach w miejskich szpitalach w Warszawie” – dodał prezydent Warszawy.
Jak podkreślił, ochrona zdrowia to „zbyt poważna sprawa, żeby pozostawiać przestrzeń na wątpliwości i niedopowiedzenia”. „Chodzi o zdrowie ludzi, ale też o pieniądze podatników. W razie stwierdzenie nieprawidłowości konsekwencje zostaną wyciągnięte w stosunku do osób odpowiedzialnych” – czytamy.
Artykuł jest aktualizowany.












