Dziennikarze z tygodnia „Newsweek Polska” opublikowali tajny sondaż PiS. Wyniki badania są bardzo optymistyczne dla ugrupowania Kaczyńskiego.
Sensacja w polityce krajowej. Ujawniono wyniki tajnego sondażu Prawa i Sprawiedliwości
Redakcja „Newsweeka” dotarła do sondażu (został ujawniony w sobotę – 30 sierpnia), który miał zostać niedawno zamówiony przez partię. Politycy PiS sami pochwalili się wynikiem badania z dziennikarzami. Jak się okazuje, Prawo i Sprawiedliwość może dziś ponoć „liczyć na poparcie na poziomie 35 procent” – czytamy. Tygodnik zwraca jednak uwagę, że to nie wystarczy do objęcia samodzielnych rządów.
Źródło zaznacza, że te 35 proc. „to wynik bez niezdecydowanych”. Warto przypomnieć, że w sondażach, które co i rusz publikowane są przez media i pracownie, zarówno PiS, jak i Koalicja Obywatelska mają procentowo porównywalny elektorat – w zależności od miesiąca raz pierwsze miejsce zajmuje opozycja, a innym razem rządzący.
Niedawno publikowaliśmy wyniki najnowszego badania pracowni Research Partner, które przeprowadzone zostało w dniach 22-25 sierpnia. Pokazało ono, że gdyby wybory parlamentarne odbyły się w tym tygodniu, Prawo i Sprawiedliwość uzyskałoby wynik 31,4%, natomiast KO miałoby o kilka punktów procentowych mniej – 27%. Na ostatnim miejscu podium uplasowałaby się zaś Konfederacja Wolność i Sprawiedliwość, z wynikiem na poziomie 11,3%.
Zdaniem PiS-u partii „brakuje” do pełni szczęścia tylko „trzech punktów procentowych”, by mieć większość. Powiedział o tym anonimowo „Newsweekowi” przedstawiciel centrali.
Kaczyński nie jest w pełni usatysfakcjonowany, chce walczyć o większość. Postawa części polityków PiS wzbudza w nim „wściekłość”
Według tygodnika Kaczyński chce uniknąć bliskiej współpracy z prawicową koalicją, której prezesami są poseł Sławomir Mentzen (szef partii Nowa Nadzieja) i wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak (który kieruje Ruchem Narodowym). W opinii różnych ekspertów jest to tymczasem niezbędne by odebrać władzę Koalicji 15 Października. Prezes PiS-u uważa jednak, że to byłoby równoznaczne z „byciem na łasce” KWiN – piszą dziennikarze.
Prezesowi Prawa i Sprawiedliwości marzy się niepodzielna władza, dlatego ma ponoć czuć „wściekłość”, gdy widzi, że jego ludzie nie angażują się w walkę o kolejny, dodatkowy punkt procentowy poparcia, ale zamiast tego zadowalają się przyszłością – PiS-em w koalicji z Mentzenem i Bosakiem.