
Tona kakao z dostawą w marcu na rynku w Nowym Jorku kosztowała w poniedziałek ok. 4,3 tys. dolarów, co oznacza, że była niższa o 67 proc. niż przed rokiem. W Europie skala przeceny jest podobna. W Londynie cena tony kakao obniżyła się w poniedziałek do 3 tys. funtów za tonę. To najmniej od sierpnia 2023 roku, czyli od przeszło dwóch lat.
– Kakao było jednym z najgorzej radzących sobie surowców w 2025 r. W sezonie 2025/2026 rynek spodziewa się kolejnej nadwyżki produkcji, co doprowadzić powinno do dalszej odbudowy zapasów i wywrzeć presję na dalszy spadek cen – przewidują ekonomiści ING.
Z danych Światowej Organizacji Kakao, które przytacza “Dziennik Gazeta Prawna” wynika, że w sezonie zakończonym we wrześniu zeszłego roku wyprodukowano 4,7 mln t kakao. Po raz pierwszy od przynajmniej kilku lat podaż wyraźnie wzrosła, a jednocześnie popyt spadł o 4 proc. W efekcie, po raz pierwszy od pięciu lat, na rynku kakao pojawiła się nadwyżka produkcji nad zapotrzebowaniem.
Wysokie ceny odstraszają
Skąd spadek zapotrzebowania na kakao? Eksperci tłumaczą to przede wszystkim wysokimi cenami. W efekcie wytwórcy czekolady i słodyczy zdecydowali się na obniżenie zawartości kakao w swoich produktach.
Gazeta zauważa, że skutkiem ubocznym spadku cen kakao jest wzrost kursów akcji spółek, które produkują słodycze. Od początku roku akcje Lotte Corp., japońsko-południowokoreańskiej firmy, która jest właścicielem polskiego Wedla, poszły w górę na giełdzie w Seulu o 13,4 proc. Z kolei notowania Mondelēz, międzynarodowego koncernu z siedzibą w Chicago, poszły w tym okresie w górę o 8,9 proc.
Na warszawskiej giełdzie akcje firmy Wawel podrożały w styczniu o ponad 15 proc., dochodząc w połowie miesiąca do 886 zł. To najwyższy kurs od 2019 roku.












