-
Sześcioro nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego złożyło ślubowanie w Sejmie w obecności marszałka Włodzimierza Czarzastego, bez udziału prezydenta.
-
W programie „Kalejdoskop Wydarzeń” omawiano proceduralne i polityczne konsekwencje ślubowania oraz podważano podstawę prawną tego wydarzenia.
-
Prowadzący program przedstawili odmienne opinie co do przyszłości Trybunału Konstytucyjnego i znaczenia braku obecności Donalda Tuska podczas uroczystości.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
W sobotnim programie „Kalejdoskop Wydarzeń” prowadzący komentowali czwartkowe uroczystości w Sejmie, gdzie doszło do ślubowania zarówno dwojga sędziów, od których ślubowania odebrał już prezydent, czyli Dariusza Szostka i Magdaleny Bentkowskiej, a także czworga pozostałych: Krystiana Markiewicza, Macieja Taborowskiego, Marcina Dziurdy i Anny Korwin-Piotrowskiej.
Dorota Gawryluk wraz z Janem Wróblem zwracali uwagę nie tylko na wątpliwości proceduralne związane ze ślubowaniem sędziów, ale także na polityczne konsekwencje całej sytuacji oraz możliwą dalszą erozję znaczenia TK w Polsce.
Spór wokół TK. „Po co było to robić”
Sześcioro sędziów Trybunału Konstytucyjnego złożyło uroczyste ślubowanie w Sejmie. Choć w sali kolumnowej zabrakło prezydenta Karola Nawrockiego, to uchwały o wyborze, „będące wyrazem woli narodu” wszystkim sędziom wybranym w marcu 2026 wręczył marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. Po wydarzeniu marszałek był pytany podczas konferencji prasowej o podstawę prawną takiego precedensu, polityk jednak nie odpowiedział dziennikarzowi.
– To, że pan marszałek rzeczywiście nie jest w stanie podać przepisu, który powiedzmy nieco nagięty, nieco zinterpretowany, ale byłby taką solidną podstawą prawną tego co się wydarzyło, to to jest bardzo zaskakujące – powiedział prowadzący program Jan Wróbel.
– Ale kto jest w stanie podać przepis tego co się wydarzyło, jakąś podstawę prawną, skoro nie ma takiej podstawy prawnej? – zapytała retorycznie Gawryluk.
– No tak, ale właśnie skoro nie ma żadnego trybu, nie ma żadnej podstawy prawnej, to po co było to robić? – dopytywał Jan Wróbel, na co dziennikarka odpowiedziała, że „marszałek jest tym kim jest, jest – jest człowiekiem, który nie potrzebuje żadnej podstawy prawnej i komunikuje to w sposób otwarty”.
„Kalejdoskop wydarzeń”. „Wojna o Trybunał Konstytucyjny dopiero się zaczyna”
Podczas programu „Kalejdoskop Wydarzeń” prowadzący spierali się o rolę i znaczenie TK w przyszłości.
– Ja mam taką obawę, że w tej chwili już się skończyła zabawa z Trybunałem, to znaczy – co by się dalej nie wydarzyło – Trybunał Konstytucyjny w Polsce będzie lekceważony przez polityków wszystkich opcji i przez naród polski, że po prostu to jest taka instytucja, której celu nie będziemy rozumieć – powiedział Jan Wróbel.
– A mnie się wydaje, że wręcz przeciwnie, to znaczy wydaje mi się, że wojna o Trybunał Konstytucyjny dopiero się zaczyna – oceniła Dorota Gawryluk.
Dziennikarze zwrócili również uwagę na zachowanie Donalda Tuska, który w ich opinii zachował się „bardzo sprytnie” nie pojawiając się na „imprezie w Sejmie”.
– Widać dlaczego to on jest premierem, a nie nikt inny. Po prostu w sposób doskonały wie, gdzie ma się pojawiać jak cień. On się nie pojawił na imprezie w Sejmie. Nie przystawił pieczątki pod tym wydarzeniem i nie pojawił się, bo wiedział w czym by uczestniczył i wiedział, jaki miałoby to skutek, jaki smród – oceniła Gawryluk i zapytała „dlaczego większości (koalicji rządzącej – red.) nagle zaczęło zależeć na trybunale”
– To nie jest trudna zagadka, no po prostu jest szansa, trybunał będzie teraz nasz (w rękach rządu – red.) – odpowiedział Wróbel.












